Portale internetowe Polskich Wydawnictw Specjalistycznych ProMedia sp. z o.o. korzystają z ciasteczek COOKIES, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika. Jeśli nie zgadzają się Państwo na zostawianie ciasteczek prosimy o wyłączenie obsługi ciasteczek w konfiguracji Państwa przeglądarki stron internetowych i dalszą wizytę na stronie. Zamknij to okno informacyjne


O nas    Prenumerata    Kontakt  
     


HOTELARZ » KOMUNIKATY BRANŻOWE » Regionalne produkty w cenie

Regionalne produkty w cenie

Dla firmy Octim, producenta octu i musztardy z Warmii i Mazur, rok 2016 był czasem przełomowych zmian. Spółka postawiła na własną markę, przeprowadziła rebranding produktów i rozpoczęła ekspansję na zupełnie nowych rynkach. Czy się opłacało?


Dla firmy o ponad pięćdziesięcioletniej tradycji rebranding produktów to krok milowy. Ta decyzja, poparta aktywną sprzedażą, wejściem do sieci handlowych oraz działaniami wizerunkowymi pozwoliła nabrać firmie Octim wiatru w żagle. Metafora nieprzypadkowa, bo spółka ma swą siedzibę na Mazurach, a skojarzenie z regionem stanowi trzon komunikacji.
W minionym roku rynek FMCG odnotował kolejny wzrost, a jego ogólną wartość oszacowano na 255 mld PLN1. Część z tego tortu przypadła także Octimowi. Część większa niż w 2015 roku, bo przychody spółki wzrosły rok do roku o ponad 21,6 proc.

Siła jabłkowego


Przed laty firma zaczynała swą produkcję od octu spirytusowego i wciąż go wytwarza notując wzrosty (10,3 proc. w skali roku). Jednak z uwagi na zmieniające się potrzeby konsumentów, flagowym produktem producenta z Olsztynka stał się ocet jabłkowy. Nie bez powodu to symbol zmian – odzwierciedla bowiem wszystkie kluczowe wartości firmy. Produkowany jest wyłącznie z polskich jabłek, bez konserwantów i innych sztucznych dodatków, za to z witaminami i mikroelementami.

- Jak pokazują badania zlecone przez Octim, a wykonane przez Millward Brown, używanie octu jabłkowego na co dzień deklaruje obecnie 33 proc. Polaków2. Mając na uwadze, że Polacy coraz większą wagę przywiązują do pochodzenia produktów, doceniają produkty regionalne, lokalne i tradycyjne, to rynek będzie rósł. Widzimy także duże możliwości eksportowe dla tego produktu – komentuje Kazimierz Frąckiewicz, dyrektor ekonomiczny OCTIM.

W 2016 roku produkt ten odnotował ponad 26 proc. wzrost produkcji w porównaniu do 2015 r.


Same nowości


Zmiana opakowań znanych i docenianych na lokalnym rynku musztard niosła za sobą pewne ryzyko. Oprócz nowego wizerunku miniony rok obfitował w olsztyneckiej fabryce w nowości i wdrożenia. Na rynku pojawiły się cztery zupełnie nowe smaki musztard – słodkie, z żurawiną i śliwką zawierają aż 20 proc. suszonych owoców. – Produkty te spotkały się ze świetnym przyjęciem szczególnie wśród osób preferujących kuchnię fit, dbających o dietę oraz rodziców, bo to produkt doskonale nadający się dla dzieci. Dwa pozostałe smaki – ze smażoną cebulką i o smaku wędzonej papryki i rozmarynu to propozycja skierowana bardziej do męskiego grona naszych klientów. Ale i one świetnie się przyjęły, a wyniki ze sprzedaży przekroczyły nasze założenia – dodaje Kazimierz Frąckiewicz.

Tu też, tak jak w kategorii octów, można mówić o pozytywnym przyjęciu, czego efekty widać w wynikach – musztardy z Octimu odnotowały 14,6 proc. wzrostu produkcji w 2016 r.
Jesienią w szerokiej dystrybucji pojawiły się całkowicie nowe na naszym rynku polskie glazury balsamiczne, produkowane na bazie octu jabłkowego i według unikalnej receptury. Paletę produktów poszerzyły też Warmińskie Sosy Musztardowe – w poręcznych opakowaniach mają stanowić alternatywę dla zwolenników biwakowania i wygodnego grillowania.


Co na to rynek?

Zarząd Octimu przyznaje, że wprowadzanym zmianom pomógł dodatkowo większy w 2016 r. popyt wewnętrzny. Prognozy na rynku są dobre. Szczególnie dla producentów regionalnych, dla których jakość ma kluczowe znaczenie, którzy dbają o możliwie krótki łańcuch dostaw i tzw. czystą etykietę, bo to trend wzrostowy w całej Europie. – Staramy się zachować umiarkowany optymizm. Sytuacja gospodarcza jest dynamiczna, a na ten moment nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak np. ewentualny zakaz handlu w niedzielę czy podatek handlowy wpłynęłyby na naszą sytuację. Trzeba też pamiętać, że wzrost produkcji niesie za sobą konieczność inwestycji – w ubiegłym roku zwiększyliśmy nakłady inwestycyjne o 35,8 proc. Wciąż tworzymy też nowe miejsca pracy, a to niesie za sobą dalsze koszty. Stawiamy jednak na zrównoważony rozwój – puentuje Kazimierz Frąckiewicz.

Skomentuj artykuł


Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.

Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.
Bezpłatny newsletter
Najnowsze informacje
2017-02-21 Wyjątkowe uniformy w Mercure Kraków Stare Miasto
2017-02-20 172-pokojowy hotel w Gdańsku wkrótce przyjmie gości
2017-02-19 Zdrojowa komercjalizuje Baltic Park Fort
2017-02-15 Marriott Everest Run – bieg na szczyt Mount Everest i jeszcze wyżej w szlachetnym celu
2017-02-15 Willa Flora w centrum Szczecina
2017-02-13 Vienna House z e-commerce managerem
więcej...

Na piszemy:



Get Adobe Flash player



Nasze serwisy


ProMedia www.pws-promedia.pl     Restauracja www.e-restauracja.com

Rynek Turystyczny www.rynekturystyczny.pl     Polski Jubiler www.polskijubiler.pl    

Nowoczesna Stacja Paliw www.e-stacjapaliw.pl
REKLAMA