W ostatnich tygodniach hotel Mercure Warszawa Ursus Station znalazł się w centrum jednego z najbardziej medialnych sporów inwestycyjnych w branży hotelowej – opisywanych szeroko przez „Puls Biznesu”. Inwestorzy – nabywcy apartamentów w systemie condo – domagają się od spółki Hotel Style zwrotu wielomilionowych należności, korzystając z tytułów egzekucyjnych i komornika. Konflikt o niewypłacane czynsze doprowadził do egzekucji i faktycznego paraliżu działalności hotelu.

Od obietnic inwestycyjnych do sporów sądowych
Hotel, otwierany w środku pandemii w 2020 r., był promowany jako stabilny produkt inwestycyjny: zakup pokoju w systemie condo, gwarantowana stopa zwrotu 6–6,5% rocznie oraz potencjalny bonus zależny od wyników hotelu. Jak informowaliśmy jednak jeszcze w 2023 roku, część inwestorów niemal od początku nie otrzymywała czynszów w deklarowanej wysokości, bądź nie otrzymywała ich wcale. Z czasem pojawiły się zarzuty o nieprzejrzystość rozliczeń oraz jednostronne zmiany warunków wypłat przez operatora – spółkę Hotel Style.
Inwestorzy zarzucali spółce Hotel Style, że tzw. bonus od wyników w praktyce przekształcił się w element korygujący czynsz podstawowy – w sytuacji gorszego wyniku hotelu oznaczało to nie tylko brak bonusu, ale realne obniżenie wypłat podstawowych. W efekcie wielu nabywców rozpoczęło batalię sądową o zwrot zainwestowanych środków. Skala roszczeń w ostatnich miesiącach sięgnęła łącznie ponad 8 mln zł.
Jak wynika z ustaleń „Pulsu Biznesu”, w lipcu 2024 r. sąd upadłościowo-restrukturyzacyjny odmówił zatwierdzenia układu zaproponowanego przez Hotel Style, wskazując m.in. na zbyt dużą redukcję wierzytelności inwestorów – sięgającą nawet 63%.
Egzekucja komornicza i paraliż operacyjny
Gdy rozmowy i restrukturyzacja zakończyły się fiaskiem, a kilku inwestorów uzyskało prawomocne wyroki, w maju tego roku do hotelu wszedł komornik. Zajęte zostały m.in. komputery, telewizory, drukarki, ekspresy do kawy, a nawet ponad 170 materaców. W efekcie obiekt został wyłączony z systemów rezerwacyjnych Bookingu i Accor.
Spór dotyczy nie tylko samych czynszów. Właściciel hotelu utrzymuje, że część zajętych ruchomości należy do powiązanej spółki Hotel Services – firma ta, zarządzana przez te same osoby co Hotel Style, miała przejąć działalność operacyjną hotelu w 2024 r. W ocenie przedstawicieli inwestorów był to ruch mający na celu „ucieczkę z majątkiem i odcięcie wierzycieli od dochodów”. Obie strony złożyły zawiadomienia do prokuratury – sprawa jest w toku.
W tle pojawiają się także kolejne postępowania dotyczące własności ruchomości oraz działania pełnomocników podczas czynności egzekucyjnych. Sprawa jest przedmiotem analiz kilku prokuratur – zarówno w Warszawie, jak i Krakowie.
Zwróciliśmy się do Accor Services Poland z prośbą o stanowisko dotyczące tej sytuacji. Accor odpowiedział jednoznacznie: -Hotel przy ul. Cykady 2 w Warszawie nie należy do Accor S.A. ani do podmiotów powiązanych z siecią. Obiekt należy do niezależnej spółki, która ponosi wyłączną odpowiedzialność za stan prawny, budowę i eksploatację inwestycji. Właściciel używa marki „Mercure” na podstawie ograniczonej licencji od Accor Services Poland sp. z o.o., jednak ani Accor S.A. ani Accor Services Poland sp. z o.o. nie są odpowiedzialni za działania właściciela.
Dziś Mercure Warszawa Ursus Station pozostaje wyłączony z głównych systemów rezerwacyjnych, a sprawa rozstrzyga się na salach sądowych oraz w prokuraturze. O tym, jak i czy hotel wróci do regularnego funkcjonowania – oraz jakie będą konsekwencje dla uczestników rynku condo w Polsce – będziemy informować na bieżąco.
Problemy systemu condo coraz bardziej widoczne
Przypadek Mercure Warszawa Ursus Station to nie jedyny przykład pogłębiających się problemów projektów hotelowych finansowanych w systemie condo. W ostatnich miesiącach informowaliśmy także o restrukturyzacjach i rosnących długach w innych dużych inwestycjach tego typu.
Na początku 2025 roku pięć spółek związanych z biznesmenem Arturem Kozieją – właścicielem m.in. hoteli Lake Hill Mazury (dawniej Radisson Blu Resort & Conference Center Ostróda) i Lake Hill Karkonosze – złożyło wnioski o postępowanie restrukturyzacyjne z powodu braku możliwości regulowania zobowiązań wobec właścicieli pokoi sprzedanych w systemie condo. Zadłużenie wobec prywatnych inwestorów w każdej ze spółek przekraczało 8 mln zł, a w sumie z kontrahentami i bankami w Ostródzie sięgnęło ponad 40 mln zł, a w Karkonoszach – około 45 mln zł. Do porozumienia z inwestorami w Ostródzie udało się ostatecznie doprowadzić po dwóch miesiącach negocjacji – zaległości mają zostać przekonwertowane na oprocentowaną pożyczkę zabezpieczoną na majątku hotelu.
Nie brak też innych głośnych przypadków – od problemów z restrukturyzacją w Lake Hill Karkonosze przez postępowania wobec spółek zarządzających obiektami Optima Development Poland, czy Imperial Zakopane, po kłopoty związane z zaległościami wobec klientów i utratą międzynarodowej marki przez Bergo Szklarska Poręba. Eksperci i UOKiK wielokrotnie podkreślali, że gwarantowane stopy zwrotu deklarowane w materiałach marketingowych często nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistych wynikach, a inwestorzy powinni być świadomi ryzyka, szczególnie w przypadku peryferyjnych lokalizacji i dużej zmienności rynku.
W Polsce model condo szczególnie zyskał na popularności po 2020 roku, kiedy ograniczenia kredytowe i dynamiczny wzrost cen nieruchomości zachęciły do inwestowania prywatnych kapitałów w condohotele. Problemy na rynku mogą jednak dopiero przybierać na sile – szczególnie wobec rosnącej liczby inwestycji, w których operatorzy nie są w stanie wywiązać się z deklarowanych zobowiązań wobec nabywców pokoi.









Bo tak to jest. Condo powinno być jakoś uregulowane, bo ciągle tylko jakieś wpadki, wysokie obiecane zyski i praktycznie ciągłe problemy ludzi, którzy zainwestowali przecież niemałe finanse. Z 10-15 lat temu już miano się tym zająć, ale widać na rękę jest jak jest. Ciekawe komu to pasuje.
Po egzekucji komorniczej grunty odebrane spółce Condo Ville art 777kpc wróciły do właściciela