Wokół spółki Seidorf Mountain Resort (SMR) od miesięcy narasta napięcie – do redakcji „Hotelarza” napływają kolejne sygnały od inwestorów zaangażowanych w jej projekty condo, dotyczące nieterminowych wypłat czynszów dzierżawnych, odszkodowań za opóźnienia, problemów ze zwrotami wpłat oraz niejasnych mechanizmów finansowania kolejnych projektów. Zarząd spółki zapewnia jednak, że „ponad 80% inwestorów” podpisało już porozumienia, a zaległości mają „nie przekraczać miliona złotych”. W obszernych odpowiedziach przesłanych naszej redakcji zarząd SMR tłumaczy przyczyny narastania problemów, wskazując na wpływ pandemii, gwałtowny wzrost kosztów budowy oraz – jak podkreślono – defraudację środków przez byłego prezesa spółki.

Seidorf Mountain Resort Sp. z o.o. powstała w 2017 r. i realizowała w Karkonoszach szereg inwestycji apartamentowych (m.in. Willa Samosia, Seidorf Hotel, Kazalnica, Osada i Rezydencja). Zgodnie z aktualną listą wspólników, głównym udziałowcem SMR pozostaje spółka Inwind, kontrolowana przez Elwirę Pleszewską, żonę prezesa SMR. Właścicielsko z SMR powiązane są także inne spółki tej grupy, które realizują lub finansują projekty hotelowe i apartamentowe w regionie.
Według relacji inwestorów, kłopoty SMR narastają od końca 2024 roku. – Od października płatności całkowicie ustały. Wcześniej czynsze oraz odszkodowania były wypłacane z kilkumiesięcznym opóźnieniem, od października – już wcale. Część inwestorów podpisała porozumienia, godząc się na brak zapłaty przez pół roku, kolejni zdecydowali się dochodzić należności w sądzie, składając pozwy o zabezpieczenie środków na rachunku – czytamy w korespondencji przesłanej do „Hotelarza”. Próby egzekucji kończyły się fiaskiem – „rachunki bankowe SMR zostały wyczyszczone przez komornika i spółka nie może zrealizować postanowień sądu”.
W odpowiedzi na pytania „Hotelarza” zarząd SMR przekonuje, że „znaczące opóźnienia wyniknęły z wielu zdarzeń losowych, takich jak pandemia COVID-19, gwałtowny wzrost kosztów budowy, materiałów i robocizny oraz defraudacja środków finansowych przez byłego prezesa spółki”. Jak podkreślono, „dołożyliśmy wszelkich starań, aby inwestycje zostały zakończone i apartamenty przekazane do użytku”.
Spór o mechanizmy płatności i zarzuty „rolowania inwestycji”
Nie mniej kontrowersji budzą przelewy z innych podmiotów. – Osoby, które podpisały porozumienia, zaczęły dostawać wypłaty zaległości – ale przelewy pochodzą z innej spółki, z Seidorf Sp. z o.o., która nie jest stroną umów dzierżawy ani porozumień. W świetle prawa te pieniądze powinni zwrócić – alarmują inwestorzy. Według nich taki model „przekierowywania” przychodów miał już miejsce w przeszłości, gdy środki z Inwind sp. z o.o. (głównego udziałowca SMR) trafiały na rachunki resortu w celu uniknięcia egzekucji komorniczej.
Inwestorzy zarzucają spółce także finansowanie kolejnych etapów projektu nowymi wpłatami. – Koszty dokończenia wcześniejszych inwestycji pokrywano z wpłat osób nabywających apartamenty w kolejnych fazach. Tak było przy Kazalnicy, gdzie pieniądze od nowych inwestorów umożliwiały domknięcie budżetu remontu pensjonatu Hotel Seidorf. Teraz, gdy środki z Osady się wyczerpały, rozpoczęto kolejną inwestycję – rozbudowę budynku z 40 apartamentowcami – informują nas inwestorzy. Zdaniem części z nich, to „model rodem z innych kontrowersyjnych inwestycji condo w Karkonoszach: płatności z nowej inwestycji służą pokrywaniu zobowiązań z poprzedniej, a niewypłacone czynsze i zwroty wpłat rosną z roku na rok”.
Struktura własności, obligacje i nowe ryzyka
Niepokój inwestorów budzi nie tylko mechanizm wypłat, ale również skomplikowana struktura finansowania oraz poziom zabezpieczeń majątku SMR. W lutym 2024 r. SMR wyemitowała obligacje serii C o wartości 40 mln zł, których zabezpieczeniem są hipoteki umowne ustanowione na należących do spółki lokalach (m.in. basen, restauracje) – łącznie na kwotę 60 mln zł. Dodatkowo 5 proc. udziałów w SMR objął emitent obligacji, spółka CVI Trust. Jak wynika z dokumentacji udostępnionej „Hotelarzowi”, środki z tej emisji zostały pożyczone powiązanej spółce Oliwski Dwór z przeznaczeniem na zakup i remont upadłego hotelu w Gdańsku. Udziały SMR i Oliwskiego Dworu przewłaszczono jako kolejne zabezpieczenie dla tej emisji, co – zdaniem części inwestorów – rodzi istotne ryzyko utraty kontroli nad majątkiem spółki w razie niewykupu obligacji.
– Tak duże zabezpieczenie świadczy o bardzo wysokim ryzyku braku wykupu tych obligacji. Jest bardzo prawdopodobne, że w przypadku inwestycji Oliwski Dwór historia się powtórzy i kolejni inwestorzy zostaną oszukani – ostrzegają informatorzy „Hotelarza”.
Warto przypomnieć, że w październiku 2024 r. 5-gwiazdkowy hotel Dwór Oliwski w Gdańsku, zamknięty od 2020 r., zmienił właściciela. W wyniku postępowania upadłościowego kompleks trafił do spółki należącej do trójmiejskiej grupy Inwind, tej samej, która kontroluje Seidorf Mountain Resort. „Hotelarz” ustalił, że środki na tę transakcję pochodziły m.in. z emisji obligacji SMR. Inwind planuje rozbudowę Dworu Oliwskiego z 70 do 110 pokoi sprzedawanych w systemie condo, budowę rozległej strefy wellness, sal konferencyjnych i nowych atrakcji rodzinnych.
Dwór Oliwski otwarto w 2004 r. w zrewitalizowanej XVIII-wiecznej rezydencji; w 2012 r. był bazą reprezentacji Niemiec podczas Euro 2012. Jednak już rok później pojawiły się informacje o zaległościach wobec pracowników i zawieszeniu działalności, a w 2018 r. ogłoszono upadłość spółki zarządzającej hotelem. Teraz Inwind podejmuje próbę przywrócenia obiektu do dawnej świetności, powtarzając model inwestycyjny znany z innych swoich projektów. Sposób finansowania i powiązania kapitałowe, podobnie jak w przypadku SMR, budzą jednak niepokój części inwestorów.
Stanowisko spółki: porozumienie z większością inwestorów, perspektywa na poprawę
Zarząd Seidorf Mountain Resort w odpowiedzi na pytania „Hotelarza” przekonuje, że sytuacja jest pod kontrolą i zdecydowana większość inwestorów zawarła porozumienia. – W miesiącach od marca 2025 r. do dnia dzisiejszego podpisaliśmy lub jesteśmy w trakcie zawierania porozumień z ponad 80 proc. inwestorów budynku Kazalnica. Porozumienia definiowały, że dzierżawcy zwalniają spółkę z zapłaty czynszu za okres od stycznia do czerwca 2025 roku, a umowy dzierżawy zostały przedłużone o 6 miesięcy – tłumaczy zarząd SMR. Według spółki zaległości czynszowe wobec pozostałych inwestorów – szacowanych na 25–30 osób lub podmiotów – nie przekraczają miliona złotych, a liczba osób pozostających w sporze systematycznie maleje. Zdaniem zarządu SMR, działania grupy inwestorów reprezentowanych przez kancelarię prawną i byłego prezesa są nie tylko bezzasadne, ale wręcz szkodliwe dla interesów większości inwestorów i samej spółki.
SMR podkreśla też, że nie posiada zaległości wobec wykonawców ani instytucji publicznych, a za kwiecień 2025 wykazuje nadpłatę podatku VAT. Spółka deklaruje także, że sprawozdania finansowe są badane przez niezależnych audytorów, a wyniki będą udostępniane inwestorom po zatwierdzeniu bilansu za 2024 r.
W zakresie inwestycji Osada zarząd informuje, że dwa z czterech budynków zostały już oddane inwestorom, a pozostałe mają być przekazane do końca roku. W Rezydencji Seidorf część osób podpisała umowy zamiany lub porozumienia, 12 inwestorów rozwiązało umowy przedwstępne i – według deklaracji spółki – ma otrzymać zwrot środków w ciągu 90 dni.
– Kapitały, majątek trwały spółki oraz środki obrotowe przekraczają wartość 100 mln zł, z czego apartamenty przeznaczone do sprzedaży to 22,5 mln zł. W 2025 r. zysk netto z działalności podstawowej – według prognoz zarządu – ma przekroczyć 8 mln zł. SMR prowadzi też rozmowy z inwestorem zainteresowanym zakupem 20 apartamentów w Rezydencji, z planowanym terminem podpisania umowy 15 lipca.
Napięcie nie maleje
Mimo zapewnień zarządu o stabilizacji i coraz lepszych relacjach z większością inwestorów, atmosfera wokół projektu daleka jest od spokoju. Część właścicieli apartamentów nie godzi się na nowe warunki i pozostaje na drodze sądowej, kwestionując zarówno legalność przekazywania pieniędzy przez powiązane podmioty, jak i całościowy model finansowania inwestycji.
Inwestorzy wskazują wprost, że nie chodzi już wyłącznie o zaległe wypłaty czy warunki aneksów, ale o zaufanie do całego modelu biznesowego. – Nie chodzi już tylko o pieniądze, ale o zaufanie, które zostało poważnie nadwyrężone – podkreśla jeden z rozmówców „Hotelarza”.
Spór o przyszłość Seidorf Mountain Resort coraz mocniej ilustruje, jak głęboki jest kryzys zaufania na rynku inwestycji condo i aparthoteli. Rolowanie wpłat między kolejnymi etapami inwestycji, obciążanie majątku spółki na rzecz zewnętrznych obligatariuszy oraz praktyka przelewów dokonywanych przez podmioty powiązane – to zarzuty powtarzające się również w innych projektach apartamentowych, nie tylko w okolicach Karpacza i Szklarskiej Poręby. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że w ostatnich miesiącach głośno było o restrukturyzacjach i upadłościach kilku innych inwestycji w Karkonoszach, co sprawiło, że – jak relacjonuje zarząd SMR – praktycznie od początku 2025 roku rynek sprzedaży nowych apartamentów inwestycyjnych „zatrzymał się”. Spółka ze sprzedażą pozostałych apartamentów w budynku Osada Seidorf czeka na poprawę sytuacji rynkowej, nie chcąc obniżać cen i "uważa ze rynek wróci do normy w czwartym kwartale 2025 roku".
W tle toczy się jeszcze jeden spór: o narrację. Zarząd SMR podkreśla, że konflikt dotyczy jedynie ok. 30 z ponad 230 inwestorów. – Większość inwestorów współpracuje z nami w ramach bieżącej działalności i zgadza się z bieżącymi działaniami – zapewnia spółka. W ocenie zarządu, spółka „wywiązała się z zawartych porozumień i umów i jednoznacznie poprawiło to relacje ze znaczącą większością inwestorów”. Tymczasem druga strona przekonuje, że „skala opóźnień i konfliktów rośnie, a konsekwencje nieterminowych płatności i nowych zabezpieczeń finansowych uderzają już nie tylko w właścicieli apartamentów, ale pośrednio w stabilność całej inwestycji”.
Kto ma rację – zdecydują sądy, rynek i czas. Faktem pozostaje, że narastający konflikt wokół Seidorf Mountain Resort stał się jednym z najważniejszych tematów dla całej branży apartamentowej – i poważnym sygnałem ostrzegawczym dla inwestorów szukających bezpiecznych przystani w systemach condo. W takiej sytuacji zyskują podmioty, które mogą udokumentować wieloletnie sukcesy w prowadzeniu działalności hotelarskiej oraz regularne, terminowe wypłaty czynszów dzierżawnych.
(ZS)









Wszystkie wyjaśnienia spółki to nieprawda. Znacząca część inwestorów wypowiada umowy dzierżawy, ponieważ spółka nie płaci. Niestety, utrudnia również przejęcie lokali po przesłani wypowiedzeń, ponieważ nie reaguje na żadne próby kontaktu ze strony inwestorów.
Spółka nie płaci not z tytułu odszkodowań za opóźnienia, nie płaci rat dzierżawy. Żadnego kontaktu. Nie podnoszą telefonów, nie odpowiadają na maile, ani pisma. UWAGA ZŁODZIEJE!
Spółka nie reguluje swoich zobowiązań wobec swoich
dostawców , nie płaci za faktury nie odpowiada na wezwania. Po wydaniu nakazu zapłaty przez Sąd w Jeleniej Górze , złożyli sprzeciw twierdząc że nigdy nie otrzymali dostawy zamówionego towaru , mimo że mamy zamówienie , potwierdzenie odbioru i dostawy towaru. Typowe działanie oszustów na przewleczenie sprawy . Ostrzegam wszystkie firmy które są zwodzone
obietnicami przyszłych wspólnych inwestycji z Seidorf lub Dwór Oliwski .
To prawda. Niestety bylam pracownikiem tych Państwa i każdemu to odradzam. A te komentarze i tak niedługo znikną jak poprzednie – chyba, że za to też nie uregulowali płatności.
Potwierdzam! To oszuści.
Spółka Seidorf Mountains, Seidorf Sp.z.o.o., teraz spółka Inwind i wszystkie inne spółki powiazane to oszustwo. Szanowni Państwo, małżeństwo Państwa Pleszewskich to nieuczciwi przedsiębiorcy, oszukali ponad 200 inwestorów i kontrachentów. Nie polecam współpracy ani zakupu jakichkolwiek inwestycji od spółek powiązanych nawet w najmniejszym stopniu z tymi ludźmi. Pozdrawiam.
Jestem poszkodowanym inwestorem Seidorf Mountain Resort. Jeżeli czytasz mój komentarz i jesteś w takiej samej sytuacji, proszę o kontakt na priv. Chętnie porozmawiam o taktyce, jak odzyskać zainwestowane środki finansowe. Kontakt: marcin.swallow@gmail.com