Hotelarstwo to najtrudniejszy biznes, jaki można sobie wyobrazić — mówi Kwon Ping Ho, założyciel i prezes Banyan Group, jednej z najbardziej rozpoznawalnych azjatyckich sieci luksusowych hoteli. W wywiadzie dla azjatyckiej edycji Business Insider Ho nie pozostawia złudzeń co do specyfiki tej branży: zarządzanie obiektami rozproszonymi po całym świecie wymaga nie tylko ponadprzeciętnej determinacji, ale też odporności na ciągłe ryzyko wydarzeń, które mogą wstrząsnąć rynkiem z dnia na dzień.

72-letni Kwon Ping Ho, który swoją karierę zaczynał jako dziennikarz, przejął rodzinny biznes w 1981 r. po chorobie ojca. Swój pierwszy resort, Banyan Tree Phuket, otworzył w 1994 roku, przekształcając opuszczoną kopalnię cyny w prestiżowy obiekt wypoczynkowy. Dziś Banyan Group zarządza ponad 90 hotelami i resortami na całym świecie, a wartość firmy szacowana jest na blisko 373 miliony dolarów.
Ho podkreśla, że branża hotelarska jest skrajnie wymagająca z kilku powodów. „To biznes niesamowicie intensywny pod względem zarządzania. Wymaga ogromnej uwagi, zaangażowania ludzi na wszystkich szczeblach, a przy tym jest niezwykle podatny na ryzyko zdarzeń losowych. Katastrofa zdrowotna, taka jak COVID-19, klęska żywiołowa czy wydarzenia polityczne potrafią w jednej chwili całkowicie zatrzymać ruch turystyczny” – mówi. Przykład pandemii był szczególnie bolesny: Ho zdecydował się wtedy na całkowitą rezygnację z własnego wynagrodzenia, a jego firma musiała rozstać się z 15 procentami globalnego personelu.
To właśnie umiejętność zarządzania kryzysami i finansowa odporność decydują według Ho o długoterminowym przetrwaniu i sukcesie. „Katastrofy zawsze będą się zdarzać – trzeba być przygotowanym finansowo” – podkreśla. Odbicie po pandemii przyszło jednak szybciej, niż oczekiwano: już w styczniu 2024 r. Banyan Group ogłosiła, że jej wyniki za 2023 rok przewyższyły poziomy sprzed pandemii na wielu rynkach.
Drugim filarem strategii Ho jest kultura organizacyjna. „Ludzie są absolutnie kluczowi. Gość zapomina o dziesięciu pozytywnych doświadczeniach, ale jednej wpadki nie wybacza. Dlatego staram się tworzyć środowisko, w którym można się uczyć na błędach, ale jednocześnie minimalizować ryzyko ich popełniania” – tłumaczy Ho. To przekonanie wpływa na sposób rekrutacji, szkolenia i motywowania zespołu we wszystkich hotelach grupy.
Historia Banyan Group pokazuje, jak bardzo długofalowe zarządzanie ryzykiem i inwestycja w ludzi stają się niezbędne, by przetrwać i rozwijać się na rynku hotelarskim — nawet w najbardziej luksusowym segmencie. Branża wciąż pozostaje podatna na wstrząsy, a kluczową walutą jest nie tylko reputacja marki, ale także elastyczność i odporność — zarówno organizacyjna, jak i finansowa.









Dodaj komentarz