Airbnb usuwa nielegalne oferty w Hiszpanii   ŚWIAT

Airbnb porozumiało się z rządem Hiszpanii w sprawie usuwania ogłoszeń najmu krótkoterminowego, które nie posiadają oficjalnego numeru rejestracyjnego – to pierwsza taka współpraca w Unii Europejskiej i początek egzekwowania nowych, unijnych regulacji dotyczących rynku wynajmu turystycznego.

fot. Adobe Stock

W wyniku rozmów, które odbyły się 16 lipca w madryckim ministerstwie ds. mieszkalnictwa, Airbnb zobowiązało się do aktywnego wykrywania i usuwania ofert najmu turystycznego bez ważnych kodów rejestracyjnych oraz do przekazywania miesięcznych raportów zawierających wykaz wszystkich aktywnych ogłoszeń w serwisie – z podaniem ich krajowych i regionalnych numerów rejestracyjnych. Pierwszy taki raport trafi do władz już w sierpniu.

Serwis zapowiada, że ogłoszenia niespełniające standardów nowego, krajowego rejestru najmu turystycznego będą usuwane z platformy. Właściciele takich obiektów mają otrzymać uprzednie powiadomienie i 10 dni roboczych na uzupełnienie braków. Wyjątkiem będą nieruchomości, których numer rejestracyjny został już cofnięty przez władze – wówczas ich oferty będą znikać w ciągu 48 godzin od zgłoszenia przez ministerstwo.

Aktualnie Airbnb wymaga już od gospodarzy podania numeru rejestracyjnego w specjalnym polu przy dodawaniu oferty, jednak niebawem pojawią się dwa osobne pola: na nowy numer krajowy NRA oraz na regionalny kod rejestracyjny.


Jedne z najbardziej restrykcyjnych regulacji w UE

Porozumienie z Airbnb wpisuje się w szerszą strategię Hiszpanii, która jako pierwszy kraj UE wdraża mechanizmy wynikające z unijnego rozporządzenia o jednolitym systemie rejestracji najmu krótkoterminowego, przyjętego przez Parlament Europejski i Radę w kwietniu br. – i obowiązującego wszystkie państwa członkowskie. Hiszpański rejestr najmu turystycznego, powołany rozporządzeniem królewskim 1312/2024 i zintegrowany z cyfrowym „one-stop-shop”, stał się obligatoryjny 1 lipca 2025 po półrocznym okresie przejściowym.

Warto podkreślić, że w tym roku Hiszpania wprowadziła jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących najmu krótkoterminowego w Europie. W wielu regionach do legalnego prowadzenia działalności konieczna jest m.in. zgoda wspólnoty mieszkaniowej (co najmniej 60% właścicieli), a lokalne samorządy mają szerokie uprawnienia do ograniczania liczby licencji na wynajem turystyczny, zwłaszcza w tzw. „strefach napiętego rynku”. Przepisy nakładają też obowiązki informacyjne i sankcje finansowe na platformy, które nie egzekwują nowych wymogów.

Celem tych zmian – jak podkreśla hiszpańskie ministerstwo – jest ograniczenie nadużyć oraz zmniejszenie presji, jaką wywierają apartamenty turystyczne na lokalny rynek mieszkaniowy. W samej Barcelonie – jak już wcześniej informowaliśmy w e-Hotelarzu – miasto zamierza do 2028 roku cofnąć wszystkie licencje na wynajem turystyczny.

– To przełomowy moment, podkreślający dążenie Airbnb do przejrzystości i dobrej współpracy z władzami publicznymi – komentuje Jaime Rodríguez de Santiago, dyrektor generalny Airbnb na Hiszpanię.

Przypomnijmy, że kilka dni wcześniej rząd Hiszpanii zobowiązał również Booking.com do usunięcia ponad 4 tys. ogłoszeń najmu turystycznego bez wymaganych zezwoleń, a ogółem w czerwcu nakazano usunięcie 65 tys. nielegalnych ofert w całym kraju.


Polska na progu nowych regulacji

Nowe regulacje w Hiszpanii mogą stać się wzorem dla innych państw UE, gdzie trwa dyskusja o dalszym zaostrzaniu kontroli nad platformami pośredniczącymi w najmie krótkoterminowym. Polska jest obecnie w przededniu wdrożenia własnych przepisów, które dostosują krajowe prawo do wymogów unijnych – można spodziewać się, że rynek najmu turystycznego również u nas zostanie w pewnym zakresie uregulowany. Nic jednak nie wskazuje, by nowe polskie przepisy były aż tak restrykcyjne jak w Hiszpanii – przynajmniej na obecnym etapie prac legislacyjnych.



Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *