Pogoda w lipcu, delikatnie mówiąc, nie rozpieszczała, a wyniki w wielu regionach Polski mocno odbiegały od tego, czego oczekiwali hotelarze. Co roku, pod koniec lipca, obserwuję ceny sierpniowe w kilku wybranych hotelach kurortowych i porównuję je z tymi wystawionymi jeszcze w czerwcu, przed sezonem. W 2023 i 2024 r. widać było wyraźnie, że hotele trzymały strategię „im później tym drożej”. W tym roku coś się załamało.
Ewidentnie widać, które obiekty nie wytrzymały napięcia, a które konsekwentnie trzymają poziom cenowy mimo mniejszego popytu. Wiele hoteli uległo presji cenowej spowodowanej znacznie mniejszym popytem i pod wpływem impulsu podjęło decyzję o dużej przecenie. Za szybko, bez przemyślenia, spontanicznie. Czasem delikatnie, czasem brutalnie: - 30, - 40 proc. a nawet - 50, do tego jeszcze ekstra bezkosztowa anulacja na OTA. To nie jest strategia, to panika. I to bardzo kosztowna.
Są dwie podstawowe przyczyny takich decyzji.
POGODA
„Pada, jest zimno, to nikt nie chce przyjeżdżać”. Serio? Naprawdę za wszystko chcemy obwiniać pogodę? To w jaki sposób kilka dużych, dobrze zaplanowanych funkcjonalnie hoteli z mojej listy udaje się konsekwentnie trzymać cenę przy 75-85 proc. obłożeniu? OK, to niżej w 2024 r., ale wciąż pozostają na bardzo dobrym poziomie.
Odpowiedź jest dość prosta i jednocześnie skomplikowana: na etapie przygotowania inwestycji zrobiono porządny projekt funkcjonalny, a mimo że hotel jest nowy, wiedzą jak to robić, gdy pogoda jest kiepska. Proste prawda? Niestety nie dla wszystkich i niestety wielu inwestorów dalej maksymalizuje liczbę pokoi kosztem własnie usług dodatkowych.
Brak basenu, brak dodatkowych rekreacji dla dzieci i młodzieży, okrojone powierzchnie wspólne, brak animacji, zbyt mała restauracja i mikro bar. A później efekt jest taki, że goście się nudzą, a jak się nudzi to marudzi. A jak marudzi, to nie przyjedzie drugi raz i wybierze Turcję, Bułgarię, Włochy lub gdziekolwiek, gdzie ma pogodę gwarantowaną. To widać w tym roku.
Tak więc, szanowni inwestorzy, planujmy proszę hotele w kurortach z głową i z doradcami.
ATRAKCJE TURYSTYCZNE
Nawet jeśli projekt funkcjonalny jest „lekko wadliwy” to przeciwwagą mogą być liczne atrakcje turystyczne w miejscowościach kurortowych. Celowo użyłem tu przypuszczającego „mogłyby być” bo często niestety ich nie ma. Samy kilkadziesiąt miejscowości w Polsce o charakterze turystycznym, ale tylko garstka z nich ma dobrze przemyślaną strategię turystyczną.
Dość powiedzieć, że w wielu kurortach nadmorskich brakuje ścieżek rowerowych, a jeśli są to prowadzą wzdłuż ulicy (najmniej zachęcająca i najzwyczajniej niebezpieczna), a podziurawione promenady z uszkodzonym oświetleniem dalej są na topie. To nie zachęca do wieczornego rodzinnego spaceru. O wydzielonych ścieżkach dla amatorów biegania naw
[...]Wybierz prenumeratę papierową, albo elektroniczną. Czytaj tak jak Ci wygodnie.
- Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania miesięcznika prosto na biurko, bądź swoją pocztę e-mail
- Dostęp do pełnych zasobów portalu www.e-hotelarz.pl (w tym archiwum wydań od 2005 roku, dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
- Specjalne zniżki na szkolenia Akademii Hotelarza i konferencje organizowane przez „Hotelarza”
- Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
- Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 26
- Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego TUTAJ








Dodaj komentarz