Wobec trwającej medialnej burzy wokół wydatkowania środków z Krajowego Planu Odbudowy w branży HoReCa i narastającej krytyki hotelarzy, Izba Gospodarcza Hotelarstwa Polskiego opublikowała stanowisko, w którym protestuje przeciwko „nieodpowiedzialnym wypowiedziom polityków” i sugestiom o „cwaniactwie” przedsiębiorców. Organizacja jednoznacznie wskazuje, że źródłem problemu są błędne decyzje ministerstwa i instytucji projektujących program.

W opublikowanym w mediach społecznościowych stanowisku IGHP podkreśla, że jej zastrzeżenia są ignorowane przez decydentów, a klasa polityczna, w ocenie Izby, nie rozumie znaczenia turystyki i hotelarstwa dla gospodarki, które generują ponad 5% PKB i zapewniają milion miejsc pracy. Brak dialogu z samorządem gospodarczym skutkuje, jak w obecnej aferze, projektami oderwanymi od realnych potrzeb branży i oczekiwań społecznych.
Izba przypomina, że w trakcie prac nad KPO w latach 2020–2021 wielokrotnie przedstawiała rządowi własną koncepcję postcovidowej odbudowy hotelarstwa. Postulowała finansowanie modernizacji obiektów oraz inwestycji zgodnych ze zrównoważonym rozwojem. Krytykowała natomiast przyjęty przez resort model oparty niemal wyłącznie na dywersyfikacji działalności, co jej zdaniem nie zwiększa odporności firm i może prowadzić do rozproszenia lub nietrafionego rozszerzania profilu działalności.
Izba zwracała również uwagę na niską wartość wsparcia w stosunku do strat sektora i jego udziału w PKB. Sygnalizowała te problemy m.in. podczas posiedzenia sejmowej Podkomisji stałej ds. turystyki 7 maja 2025 r., już po uruchomieniu programu PARP dla HoReCa.
„Z całą stanowczością podkreślamy, że hotelarze nie odpowiadają za jakość programów pomocowych i regulaminów, na podstawie których występują o dofinansowanie. Odpowiedzialność leży po stronie tych, którzy je opracowali i zatwierdzili” – stwierdza IGHP.
Tymczasem dalsze wypłaty w ramach konkursu HoReCa zostały wstrzymane do czasu zakończenia kontroli. Do tej pory na konta przedsiębiorców trafiło 109 mln zł, czyli mniej niż 10 proc. całej puli. Według Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej możliwe jest unieważnienie części ocen, zerwanie umów z operatorami oraz odzyskanie wypłaconych środków. Wstępne wyniki kontroli mają być znane we wrześniu, a premier Donald Tusk zapowiedział, że w przypadku stwierdzenia nieuzasadnionych wydatków będzie oczekiwał szybkich decyzji, włącznie z odebraniem pieniędzy.









Dodaj komentarz