Bernard Arnault kupuje hotel na Lazurowym Wybrzeżu – po 10 mln euro za pokój   ŚWIAT  TRANSAKCJE

Założyciel koncernu LVMH, Bernard Arnault, jeden z najbogatszych ludzi na świecie i najbogatszy Europejczyk, kupił luksusowy Hôtel Cap-Estel z 20 pokojami w Èze między Monaco a Niceą za 200 mln euro. Cena za pokój to nowy rekord na rynku transakcji hotelowych, odzwierciedlający wyjątkowość i rzadkość tego typu aktywów oraz rosnący popyt ze strony najbogatszych na ultra-luksusowe hotele.

Hotel położony jest na dwuhektarowym, prywatnym półwyspie u podnóża średniowiecznej wioski Èze na wzgórzu. Wybudowany został w 1899 r. jako prywatna rezydencja Francka Harrisa, irlandzko-amerykańskiego wydawcy i bliskiego przyjaciela Oscara Wilde’a, stając się miejscem wypoczynku dla bogatych znajomych z USA Potem właścicielami obiektu byli kolejni arystokraci, artyści i przemysłowcy. Od hrabiny Mery de la Canorgue, która stworzyła tam słynne ogrody, przez Angeline Levieuze, kochankę rosyjskiego arystokraty Siergieja Stroganowa, po André Embiricosa – spadkobiercę fortuny jednej z najstarszych rodzin armatorów greckich. Po drugiej wojnie został kupiony przez lokalnego hotelarza, Roberta Squarciafichiego, który przekształcił go w hotel i jeden z najbardziej pożądanych adresów na Lazurowym Wybrzeżu, dzięki temu że jest ukryty przed wzrokiem postronnych i zapewnia gościom pełną prywatność. Gościli w nim m.in. Greta Garbo, Robert De Niro, Anthony Quinn, Beatlesi i U2. Po śmierci Roberta Squarciafichiego w latach 90. hotel podupadł, ale w 2000 r. kupiła go rodzina przemysłowców z RPA, która przywróciła mu dawny blask, nadając obecny charakter z indywidualnie zaprojektowanymi pokojami od glamouru lat 80. inspirowanego Helmutem Newtonem, po pokoje w stylu afrykańskim, zdobione skórami zebr i motywami słoni. Najtańszy nocleg kosztuje równowartość ponad 10 tys. zł (ze śniadaniem), ale trudno jest znaleźć wolny termin.

Oferuje restauracje La Table, której szef kuchni, Kévin Garcia, w 2024 r. zdobył drugą gwiazdę Michelin dla restauracji Juliusz Verne w Wieży Eiffla, i Le Ficus, spa, pracujące na kosmetykach marki Sothys, duży lounge bar, piwniczkę z winami, ogrody z widokiem na Morze Śródziemne. Luksusowy, lecz nie ostentacyjny klimat łączy w sobie subtelne detale, współczesne obrazy, azjatyckie rzemiosło, hollywoodzki sznyt i nowoczesne technologie. Jak można przeczytać na hotelowej stronie: "Tutaj Morze Śródziemne jest jedynym świadkiem uroczego stylu życia, a oddalenie tego kawałka lądu zawieszonego nad falami gwarantuje absolutny spokój".

Transakcja ustanowiła historyczny rekord na rynku luksusowych hoteli. Wcześniej, znajdujący się też na Lazurowym Wybrzeżu, Grand-Hôtel du Cap-Ferrat Four Seasons został sprzedany po ok. 3,5 miliona euro za pokój, a Hotel du Cap Eden Roc w Antibes, należący do rodziny Oetkerów, jest szacowany na 5–6 mln euro za klucz.




Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *