Turystyka nie jest już dodatkiem do gospodarki, ale jednym z jej realnych motorów, podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański w swoim wystąpieniu skierowanym do uczestników Kongresu „Turystyka Przyszłości” w Kołobrzegu.

Szef resortu, który z powodu obowiązków rządowych nie mógł pojawić się osobiście, nagrał swoje wystąpienie. Jego głos wyemitowano na ekranie w sali obrad, co w kuluarach spotkało się z komentarzami, że branża dawno nie słyszała tylu ciepłych słów pod swoim adresem od polityka tego szczebla.
Kołobrzeg, początek nowego rozdania
Tegoroczny Kongres, organizowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, zgromadził kilkuset przedsiębiorców, samorządowców i ekspertów. Nie dotarli zapowiadani wcześniej minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki oraz sam Domański, obaj zatrzymani przez posiedzenie rządu. Rutnicki przekazał uczestnikom list, odczytany w jego imieniu przez Piotra Borysa.

Dla samego Borysa kongres miał charakter symboliczny, to jego ostatnie wystąpienie w roli sekretarza stanu odpowiedzialnego za turystykę. Po blisko dwóch latach kierowania tym obszarem oddał go Ireneuszowi Rasiowi, który reprezentuje w koalicji Trzecią Drogę. Raś w swoim wystąpieniu zapewniał, że w resorcie nie będzie „drzemki, ale sprint” i wskazywał na rolę turystyki w budowaniu mostów między narodami.
Polska na prostej drodze do G20
Minister finansów, występując online, przypomniał, że Polska dokonała jednego z największych skoków cywilizacyjnych w Europie. PKB wzrosło z 67 mld USD w 1989 r. do blisko 1 bln USD obecnie. Według prognoz MFW już w tym roku nasz kraj awansuje do grona 20 największych gospodarek świata, wyprzedzając m.in. Szwajcarię.
Optymistyczne prognozy Komisji Europejskiej i OECD, które lokują Polskę w czołówce najszybciej rozwijających się gospodarek, przekładają się bezpośrednio na poprawę jakości życia obywateli. Płace realne rosną dwukrotnie szybciej niż średnia OECD, inflacja ustabilizowała się w okolicach celu, a bezrobocie utrzymuje się na historycznych minimach.
Zamożniejsze społeczeństwo, większy popyt na turystykę
Domański wskazał, że rosnące dochody Polaków oznaczają coraz większy popyt na wypoczynek i podróże. Jeszcze 20 lat temu ponad 70 proc. obywateli nie było stać na tygodniowy urlop. Dziś to mniej niż 25 proc., wynik lepszy niż średnia unijna.
Jednocześnie stabilność gospodarcza i bezpieczeństwo czynią Polskę atrakcyjnym kierunkiem dla gości z zagranicy. W 2024 r. padł rekord przyjazdów zza granicy, a wydatki cudzoziemców, 63 mld zł, przewyższyły już nakłady turystów krajowych.
Turystyka jako filar dyplomacji gospodarczej
Minister określił turystykę mianem „wizytówki Polski” oraz „filara dyplomacji gospodarczej”. – To nie tylko hotele, restauracje i atrakcje, ale realna siła ekonomiczna, odpowiadająca za blisko 5 proc. PKB i niemal 900 tys. miejsc pracy – podkreślił.
Rząd, według zapowiedzi, chce w nadchodzącej dekadzie uczynić Polskę liderem turystyki w Europie Środkowo-Wschodniej. Kluczowe mają być strategiczne partnerstwa, od współpracy z LOT-em, po operatorów hotelowych i samorządy.
180 miliardów złotych na kolej i infrastrukturę
– Sukces branży turystycznej to sukces całej gospodarki – zaznaczył Domański, zapowiadając inwestycje w infrastrukturę i transport. Na ten cel rząd przeznaczy 180 mld zł. W ocenie ministra poprawa dostępności komunikacyjnej i rozwój nowoczesnych usług turystycznych mają sprawić, że Polska stanie się nie tylko gościnnym, ale także konkurencyjnym i innowacyjnym krajem na mapie Europy.
Turystyka w centrum strategii rozwoju
Na zakończenie minister podkreślił, że w czasach niepewności geopolitycznej, wojny w Ukrainie i wzrostu wydatków na obronność, mocna i odporna gospodarka to najlepsze zabezpieczenie także dla turystyki. – Chcemy, aby w nadchodzącej dekadzie turystyka była jednym z liderów wzrostu, a zarazem wizytówką Polski – podsumował.









Dodaj komentarz