Podczas odbywającego się w kołobrzeskim hotelu Diune Forum Turystyka Przyszłości, minister ds. turystyki Ireneusz Raś zapowiedział szybkie decyzje w trzech obszarach, które od lat czekają na domknięcie: aktualizacja rozporządzenia kategoryzacji obiektów hotelarskich, uregulowanie najmu krótkoterminowego wraz z rejestrem oraz wdrożenie turystycznej opłaty lokalnej w modelu, który oddaje decyzyjność gminom i wzmacnia finansowanie promocji kraju. Poinformował także o powołaniu kameralnej rady doradców ministra, w skład której wejdzie mniej niż 10 osób, „z realnym wpływem, a nie ceremonialną frekwencją”.

Minister zapowiedział, że resort przeprowadzi szybkie porządki w rozporządzeniu kategoryzacyjnym z 2004 roku. Wskazał na oczywiste anachronizmy, które nie mają dziś sensu: obowiązkowy igielnik w pięciogwiazdkowych pokojach, „woda butelkowana” bez określonego litrażu, wymóg „instalacji” do odbioru programów radiowo-telewizyjnych zamiast odbiorników, telefon w łazience czy materiały piśmiennicze. „To są przykłady śmieszne z perspektywy gościa i konkurencyjności. Musimy to usunąć, ale nie rozwalać systemu. Polskie hotele mają unikatową jakość i tego dorobku nie możemy zatracić” – podkreślił.
Opłata turystyczna – pieniądze zostają na dole
Raś jasno zadeklarował, że opłata turystyczna ma być fakultatywna i uchwalana przez gminy. Większość środków zostanie na miejscu. „Nie ma mowy o 80 proc. do ministerstwa czy POT. To była utopia. To gminy mają decydować, na co je przeznaczą, bo to one mierzą się z obciążeniem turystycznym. Do POT powinno trafiać co najwyżej 15–20 proc., żeby było z czego wystartować z promocją Polski” – mówił. Zostanie utrzymana opłata uzdrowiskowa tam, gdzie samorząd tego chce, ale bez podwójnego pobierania. „To musi być logiczne i sprawiedliwe – turysta nie może płacić dwa razy za to samo” – zaznaczył minister, dodając, że przykłady z Wenecji czy Krakowa pokazują, że Polska nie może dalej odwlekać decyzji.
Nowy instrument promocji i prace legislacyjne
Resort pracuje równolegle nad nowym wehikułem promocji – narzędziem komercjalizowanym, opartym o nowoczesną technologię i kapitał branżowy, które wygeneruje własne środki. „Nie chcę, żeby branża była petentem ministra finansów. Musimy pokazać swoją siłę i mieć instrument, który sam finansuje promocję Polski” – podkreślił Raś, zapowiadając rozmowy z dużymi partnerami instytucjonalnymi.
Rada Ministrów przyjęła już projekt nowelizacji ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach, a departament ma gotowe dokumenty do zmian w usługach hotelarskich i najmie. Minister wezwał branżę do zgłaszania oficjalnych, dobrze udokumentowanych korekt: „Nie czekajcie, aż coś spłynie. Potrzebuję punktowych propozycji z wyliczeniami”.
W dyskusji pojawiły się też postulaty mocniejszego wsparcia ROT i LOT z przyszłej opłaty, zakazu wąskich klauzul w umowach portali rezerwacyjnych oraz programów ułatwiających adaptację obiektów dla seniorów i osób z niepełnosprawnościami. Raś przyjął te wątki, podkreślając, że „szukamy rzeczy do zrobienia tu i teraz, które ruszą sprawy do przodu”.








Dodaj komentarz