Rezerwacje ferii zimowych 2026 realizowane bezpośrednio na stronach hoteli są wyraźnie wyższe niż rok temu (a i rok temu hotelarze nie narzekali), a goście coraz częściej wybierają dłuższe pobyty i oferty pakietowe. Z danych Profitroom wynika, że sezon zimowy 2026 charakteryzuje się nie tylko stabilnym popytem, ale też zmianą struktury sprzedaży – z korzyścią dla direct booking i produktów o wyższej wartości koszyka. Można też zauważyć zróżnicowanie pakietów feryjnych w zależności od regionu turystycznego.

Analiza danych Profitroom, oparta na rezerwacjach bezpośrednich online realizowanych na stronach hoteli (pobyty: 16 stycznia – 1 marca), pokazuje, że popyt jest nie tylko wyższy niż w analogicznym momencie ubiegłego roku, ale też bardziej przewidywalny z perspektywy operacyjnej.
Już na początku stycznia liczba rezerwacji była o ponad 14 proc. wyższa rok do roku, a sprzedaż nie koncentruje się wyłącznie w ostatnich tygodniach przed przyjazdem. Dla hoteli oznacza to większą stabilność planowania obłożenia oraz lepsze warunki do zarządzania dostępnością i polityką cenową na dalszym etapie sezonu.
Najsilniejszym segmentem pozostają regiony górskie, w szczególności Podhale i Beskidy, jednak na uwagę zasługuje również Podkarpacie (Bieszczady), które już na tym etapie sezonu notuje bardzo wysoki poziom rezerwacji. To potwierdza rosnącą rolę regionów oferujących spokojniejszy wypoczynek oraz oferty dobrze dopasowane do potrzeb rodzin. Stabilnie sprzedają się także Sudety, a coraz lepsze wyniki osiągają hotele nad morzem, które zimą skutecznie wykorzystują potencjał pobytów wellness i regeneracyjnych.
Z perspektywy hotelarzy kluczowe są również zmiany w zachowaniach gości. Średnia długość pobytu (ALOS) w feriach zimowych 2026 wynosi 3,66 nocy, co oznacza wyraźne wydłużenie pobytów w porównaniu do poprzedniego sezonu. Ferie coraz częściej są traktowane jak pełnoprawny urlop, a nie krótki wyjazd uzupełniający sezon.
Wraz z długością pobytów rośnie wartość koszyka sprzedażowego. Średnia cena za dobę (ADR) wynosi obecnie 954 zł, a średnia wartość rezerwacji (ABV) sięga 3 870 zł. Na obecnym etapie sezonu wskaźniki te są relatywnie wysokie, co – jak pokazują dane – wynika przede wszystkim z miksu sprzedaży. W pierwszej fazie ferii sprzedają się głównie pakiety pobytowe oraz wyższe standardy, natomiast tańsze pule cenowe i oferty last minute pojawiają się zwykle bliżej terminu przyjazdu.
– Dane pokazują, że kluczowym czynnikiem wyników w feriach nie jest sama cena doby, ale konstrukcja oferty. Pakiety, długość pobytu i sprzedaż bezpośrednia mają dziś większe znaczenie niż klasyczna walka cenowa – komentuje Arkadiusz Czerwiński, Brand Strategy Director w Profitroom.
Pakiety feryjne stały się jednym z najważniejszych narzędzi sprzedaży sezonu zimowego. W regionach górskich obejmują one najczęściej nocleg z wyżywieniem, animacje dla dzieci, atrakcje plenerowe oraz dostęp do stref SPA. Nad morzem dominują pakiety wellness, natomiast w regionach takich jak Podkarpacie czy Sudety coraz częściej pojawiają się oferty oparte na lokalnych doświadczeniach i dłuższym pobycie.
Istotnym wnioskiem dla branży jest również rosnąca rola rezerwacji bezpośrednich. To właśnie w kanale direct hotele sprzedają najbardziej kompleksowe pakiety, zachowując pełną kontrolę nad polityką cenową, ofertą oraz relacją z gościem. Dane Profitroom potwierdzają, że direct booking staje się kluczowym kanałem sprzedaży o najwyższej wartości. – Ferie zimowe 2026 pokazują, że inwestycja w direct booking i pakiety pobytowe realnie wspiera wyniki sezonu zimowego. Dane pozwalają hotelarzom lepiej planować ofertę i reagować na popyt – podsumowuje Arkadiusz Czerwiński.
.









Dodaj komentarz