Zamiast standardowego procesu inwestycyjnego mamy otwarty konflikt, interwencję władz miasta i kościelnej hierarchii. Grupa DeSilva planuje zamienić zabytkowe krakowskie kamienice w pięciogwiazdkowy hotel. Inwestor nakazał dotychczasowym najemcom opuszczenie lokali, choć – jak potwierdzają urzędnicy – nie złożył jeszcze wniosku o pozwolenie na budowę. W odpowiedzi prezydent Krakowa zapowiada szybką zmianę planu zagospodarowania, by budowę zablokować.

Dzierżawione od 2011 roku przez spółkę należącą do sieci hoteli Desilva kamienice przy ulicach Józefa 9 i 11 oraz Bożego Ciała 24 to ścisłe centrum turystyczne krakowskiego Kazimierza. Prawowitym właścicielem budynków jest Zakon Kanoników Regularnych Laterańskich, który wszedł w ich posiadanie w 1883 roku na mocy darowizny. Plan inwestora zakłada opróżnienie obiektów z mieszkańców i najemców popularnych lokali usługowych do końca marca 2026 roku, a w dalszej perspektywie realizację kompleksu hotelowego.
Decyzja o eksmisjach wywołała uliczne protesty, a sprawa szybko nabrała wymiaru politycznego. Głównym zarzutem wobec inwestora jest fakt, że domaga się wyprowadzki najemców, nie dysponując wymaganymi decyzjami administracyjnymi. Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza”, w Wydziale Architektury Urzędu Miasta Krakowa nie ma obecnie śladu po wniosku o wydanie pozwolenia na budowę dla tej inwestycji.
Spółka tłumaczy swoje działania skrajnie złym stanem technicznym budynków, który ma bezpośrednio zagrażać bezpieczeństwu. Adwokat Anna Stępniewska-Janowska, reprezentująca spółkę De Silva Haus S.A., w oświadczeniu dla „Gazety Krakowskiej” zaznaczyła, że kamienice nadają się do kapitalnego remontu, który może być prowadzony jedynie po ich całkowitym opróżnieniu, a pozostawienie ich w obecnym stanie grozi całkowitą degradacją. Pełnomocniczka inwestora poinformowała jednocześnie, że dokumentacja projektowa jest zgodna z obecnym planem miejscowym (MPZP) i znajduje się na etapie uzgodnień przed formalnym złożeniem do urzędu.
Brak ostatecznych zgód na budowę dał przeciwnikom inwestycji czas na reakcję i wywarcie presji na samorząd. Prezydent Krakowa, Aleksander Miszalski, zadeklarował otwarte zablokowanie projektu poprzez prawo lokalne. W publicznym oświadczeniu zapowiedział wystąpienie do Rady Miasta z wnioskiem o punktową zmianę planu zagospodarowania przestrzennego dla ulicy Józefa i Bożego Ciała. Nowe zapisy mają dopuszczać wyłącznie funkcję mieszkaniową i usługi dla mieszkańców, co formalnie przekreśliłoby możliwość realizacji hotelu. Równolegle magistrat uruchomił bezpłatną pomoc prawną dla eksmitowanych lokatorów.
Sytuację dodatkowo komplikuje status właścicielski. Posłanka Daria Gosek-Popiołek, która zaangażowała się w sprawę, publicznie oskarżyła zakonników o cyniczne łamanie zapisów darowizny sprzed 140 lat, zabraniającej czerpania korzyści majątkowych z tych konkretnych nieruchomości. Parlamentarzystka, w wypowiedzi opublikowanej przez „Wyborczą”, wskazała również, że inwestor bez kompletu pozwoleń przystąpił już do pierwszych prac demontażowych, próbując w ten sposób zastosować metodę faktów dokonanych. Presja przeniosła się także na kurię – metropolita krakowski, kardynał Grzegorz Ryś, zażądał już oficjalnych wyjaśnień od władz zakonu.
Los pięciogwiazdkowego obiektu zależy teraz od wyścigu z czasem. O tym, czy hotel w ogóle powstanie, zdecyduje to, co nastąpi szybciej: uzyskanie pozwolenia na budowę przez De Silva Haus, czy przegłosowanie nowego, blokującego hotel planu miejscowego przez Radę Miasta Krakowa.









Dodaj komentarz