Zawirowania w popularnych do niedawna kierunkach wakacyjnych zaczynają działać na korzyść Polski. Rezerwacje przyspieszają, okno rezerwacyjne się wydłuża, a koszyk rośnie. Z danych Profitroom wynika, że Polska zyskuje jako kierunek „bezpieczny i przewidywalny”, a pierwsze tygodnie sprzedaży na lato sugerują, że branża może liczyć na jeden z najlepszych sezonów od lat.

Jak wynika z najnowszych danych Profitroom, tylko w jednym z marcowych tygodni dynamika nowych rezerwacji wzrosła o 18,4 proc. (tydzień do tygodnia), a ogólna liczba sprzedanych noclegów na wakacje wyprzedza ubiegłoroczny wynik o 7,4 proc.
– W sytuacji rosnącej niepewności w popularnych kierunkach wypoczynkowych, takich jak Bliski Wschód czy część Azji, wielu turystów poszukuje miejsc, które gwarantują stabilność i przewidywalność podróży. (…) widzimy nie tylko wzrost liczby rezerwacji, ale także wydłużające się okno rezerwacyjne oraz rosnącą wartość koszyka rezerwacyjnego – mówi Agata Pielacha-Janiec, dyrektor regionalna Profitroom.
Rośnie sprzedaż pakietów
Wydłuża się również czas pobytu. Nad morzem średnia długość pobytu przekracza już sześć dni, w górach wynosi 4,5–5 dni. Goście, rezygnując z zagranicznych resortów na rzecz urlopu w kraju, coraz chętniej wybierają też bogate pakiety, obejmujące pełne wyżywienie, strefy wellness czy dodatkowe atrakcje.
Geograficznie bez zaskoczeń: Kołobrzeg, Gdańsk, Zakopane, Karpacz i Świnoujście pozostają głównymi beneficjentami. Jednocześnie wyraźnie rosną „drugie szeregi”, tj. Nałęczów, Kazimierz Dolny, Białystok czy Istebna notują ponadprzeciętną dynamikę rezerwacji.
Goście z zagranicy doceniają bezpieczeństwo i polski standard
W danych widać też odbicie popytu zagranicznego. Największą grupą pozostają Niemcy (+6,9 proc. r/r), ale rośnie udział gości z USA, Słowacji i Ukrainy. Niemcy kierują się głównie nad Bałtyk, Czesi – w Sudety.
– Coraz więcej turystów docenia wysoki standard naszych hoteli, rozbudowaną infrastrukturę SPA & wellness oraz bezpieczeństwo podróży w Europie – ocenia Elżbieta Lendo, prezes zarządu Polskich Hoteli Niezależnych. – To ogromna szansa, aby pokazać gościom, że urlop w kraju może być równie atrakcyjny co wyjazd zagraniczny, a przede wszystkim bezpieczny.
To dopiero początek
Na dziś rezerwacje wakacyjne odpowiadają jeszcze za ok. 10 proc. wyniku całego ubiegłorocznego sezonu, ale w części regionów, m.in. na Pomorzu Zachodnim i w Bieszczadach, udział ten sięga już 15–20 proc. Największa aktywność sprzedażowa przypada na weekendy, szczególnie niedziele, co, według analityków Profitroom, sugeruje dalsze przyspieszenie w kolejnych tygodniach.








Dodaj komentarz