Kto zdecyduje o najmie krótkoterminowym: mieszkańcy budynku czy samorząd   ANALIZY I RAPORTY

14 kwietnia Sejm ma zająć się poselskim projektem ustawy o najmie krótkoterminowym. Sam kierunek zmian nie jest nowy, bo temat wraca od miesięcy. Tym razem najważniejszy nie jest sam rejestr ani kary, lecz odpowiedź na pytanie, kto ma decydować, czy w bloku można prowadzić taki biznes: wspólnota mieszkaniowa czy gmina.

Gdańsk, fot. depositphotos


Jak pisze "Wyborcza.biz", zarówno projekt poselski Polski 2050, jak i wcześniej przedstawiona propozycja Ministerstwa Sportu i Turystyki przewidują utworzenie rejestru kwater. Bez wpisu do takiego rejestru oferowanie lokalu na rynku nie byłoby możliwe. W obu wariantach pojawiają się też kary sięgające 50 tys. zł za łamanie lokalnych zakazów lub ograniczeń, a przy recydywie również usunięcie z rejestru.


Rejestr to początek

Na poziomie ogólnym oba projekty idą w podobnym kierunku, tj. większej kontroli, formalizacji i wyraźniejszego oddzielenia najmu krótkoterminowego od zwykłego wynajmu mieszkań. Różnice zaczynają się przy egzekwowaniu przepisów. W projekcie rządowym główną rolę miałby odgrywać marszałek województwa, który nakładałby kary administracyjne. Projekt poselski rozpisuje ten nadzór szerzej. Jak mówi cytowana przez "Wyborcza.biz" Joanna Domoń-Kulas, radczyni prawna z kancelarii Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy, „projekt poselski przewiduje szerokie uprawnienia gmin”, a lokale mogłyby kontrolować także m.in. Państwowa Straż Pożarna, sanepid, nadzór budowlany czy organy administracji architektoniczno-budowlanej.


Kto ma decydować o najmie

Najostrzejszy spór dotyczy jednak nie wysokości kar ani katalogu instytucji kontrolnych, tylko samego prawa do prowadzenia takiej działalności w budynku wielorodzinnym. Polska 2050 chce, aby o tym, czy w danym bloku lub kamienicy można przeznaczyć mieszkanie na najem krótkoterminowy, decydowały wspólnoty albo spółdzielnie mieszkaniowe. Brak zgody oznaczałby brak możliwości rejestracji lokalu. Rząd proponuje rozwiązanie ostrożniejsze. To rady gmin miałyby wskazywać obszary, w których, ze względu na duże nasycenie, nie można byłoby rejestrować nowych lokali. Co ważne, to narzędzie miałoby zacząć obowiązywać dopiero od stycznia 2029 r.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, cytowana przez "Wyborcza.biz", nazwała sprawę „ważnym testem dla posłów, po której stronie stoją”. Uzasadniając proponowane rozwiązanie, pisała też: „dajemy władzę ludziom i samorządom, aby mogli decydować czy chcą mieć hotel na godziny w domu/dzielnicy”. W innym miejscu stwierdziła jeszcze ostrzej: „mieszkania służą do mieszkania. Od pomnażania oszczędności jest giełda”.

Przeciwnicy takiego modelu odpowiadają argumentem prawa własności. Cytowany przez portal Marek Tatała z Fundacji Wolności Gospodarczej przekonywał, że „prawo własności obejmuje również możliwość czerpania pożytków z mieszkania”, a później oceniał, że „stabilność prawa własności zostanie podważona”.


Branża czeka na reguły

Im bliżej procedowania ustawy, tym wyraźniej widać, że problemem staje się już nie tylko kierunek zmian, ale też ich tempo i niepewność. To szczególnie ważne dla firm zarządzających najmem krótkoterminowym w większej skali, ale również dla inwestorów, którzy próbują ocenić, jak ten segment będzie wyglądał za rok czy dwa.

Joanna Domoń-Kulas ocenia, że zarówno projekt rządowy, jak i poselski są „znacznie bardziej restrykcyjne niż unijne regulacje” i mogą prowadzić do „ograniczenia liczby mieszkań na wynajem lub rozwoju wyłącznie profesjonalnych, całych budynków przeznaczonych pod ten cel”.

Z kolei Paulina Benda, prezeska SuperApart, zwraca uwagę przede wszystkim na brak jasności. Jak mówi, „branża nie wie, do jakich wymogów ma się przygotować, jakie będą obowiązki ani kiedy realnie zaczną obowiązywać”. Przypomina też, że chodzi o rynek obejmujący około 80 tys. mieszkań, więc skutki nowych regulacji nie będą marginalne.

Nie jest też przesądzone, że zaostrzenie przepisów automatycznie skieruje te lokale do najmu długoterminowego. Benda wskazuje, że część właścicieli może po prostu wycofać mieszkania z rynku, zamiast zmieniać model działalności.

Dalsze prace nad ustawą pokażą więc nie tylko to, jak państwo chce uporządkować najem krótkoterminowy, ale również jaką granicę wyznaczy między mieszkaniem a działalnością zakwaterowania.




Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *