Duńska organizacja branżowa HORESTA złożyła zawiadomienie przeciwko firmie Nest Collection, zarzucając jej systematyczne wykorzystywanie mieszkań objętych obowiązkiem stałego zamieszkania do krótkoterminowego najmu turystycznego. Według organizacji lokale były oferowane dobowo za pośrednictwem platform takich jak Airbnb i Booking.com, a skala zjawiska miała obejmować co najmniej 170 apartamentów.

Jak podała HORESTA, sprawa dotyczy modelu, który formalnie funkcjonuje jako najem mieszkań, ale w praktyce ma cechy pełnoprawnej działalności hotelowej: z rotacją gości, sprzątaniem i obsługą towarzyszącą pobytom. Organizacja ocenia, że taka działalność może naruszać m.in. przepisy dotyczące obowiązku zamieszkania, planowania przestrzennego i zasad wykorzystania nieruchomości.
– To nie jest sharing economy. To hotelarstwo przebrane za wynajem mieszkań – powiedział prezes HORESTA Jeppe Møller-Herskind. I dodał: – Nie mamy nic przeciwko konkurencji. Ale konkurencja musi być uczciwa i oparta na tych samych regułach. Hotele działają zgodnie z prawem. Wszyscy inni też powinni.
HORESTA podnosi przy tym nie tylko kwestię nierównej konkurencji wobec hoteli, ale również presji na rynek mieszkaniowy. – Kiedy mieszkania zamieniają się w hotele, znikają z rynku mieszkaniowego. To wywiera presję na miasta i uderza zarówno w mieszkańców, jak i w biznes – stwierdził Møller-Herskind. Organizacja przekazała policji dokumentację obejmującą adresy, ogłoszenia najmu i informacje o sposobie wykorzystywania lokali. Zwróciła się też o sprawdzenie, czy w sprawie może wchodzić w grę unikanie rozliczeń VAT, jeśli faktycznie prowadzona była działalność hotelowa bez rejestracji jako taka.
Duńska sprawa wpisuje się w szerszy europejski trend uszczelniania rynku najmu krótkoterminowego i oddzielania okazjonalnego wynajmu od profesjonalnej działalności noclegowej. W Polsce podobny kierunek jest właśnie procedowany. Sejm skierował do dalszych prac poselski projekt ustawy o najmie krótkoterminowym, przewidujący m.in. obowiązkową ewidencję takich usług, a równolegle Ministerstwo Sportu i Turystyki przedstawiło własny projekt, w którym najem do 30 dni ma zostać uznany za usługę hotelarską. Resort proponuje też obowiązek rejestracji obiektów, numery identyfikacyjne widoczne w ofertach publikowanych na platformach, kary za brak rejestracji oraz możliwość wyznaczania przez gminy stref ograniczających taki najem.









Dodaj komentarz