Nowe reguły dla condo i najmu krótkoterminowego   ANALIZY I RAPORTY

Projektowane regulacje dotyczące własności lokali i najmu krótkoterminowego mają uporządkować rynek, który przez lata rozwijał się szybciej niż przepisy i lokalna infrastruktura. Z debaty zorganizowanej przez „Rzeczpospolitą”, której przebieg został opublikowany na łamach dziennika, wynika, że kierunek zmian popierają nie tylko samorządowcy i administracja rządowa, ale też część inwestorów działających od lat w segmencie apartamentów wakacyjnych i condo.


Punktem wyjścia do debaty zorganizowanej przez „Rzeczpospolitą” były planowane zmiany legislacyjne dotyczące rynku nieruchomości i najmu krótkoterminowego. Ministerstwo Rozwoju i Technologii pracuje nad nowelizacją ustawy o własności lokali, która ma ograniczyć wyodrębnianie i sprzedaż lokali w budynkach zamieszkania zbiorowego, jeśli nie spełniają one standardów mieszkaniowych. Równolegle w Ministerstwie Sportu i Turystyki trwają prace nad wdrożeniem unijnych regulacji dotyczących najmu krótkoterminowego, w tym centralnego rejestru lokali oferowanych na doby.


Rejestr, zgoda wspólnoty i zmiana sposobu użytkowania

Wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski nie zostawiał wątpliwości co do intencji resortu. Jak mówił, problemem jest sytuacja, w której „na terenie przeznaczonym przez samorząd pod funkcje hotelowe urządza się quasi mieszkania”, a interes prywatny nie zawsze pozostaje w zgodzie z interesem publicznym i ładem przestrzennym. Podkreślał przy tym, że inicjatywa zmian wyszła ze środowiska samorządowego, a projekt ma przywrócić gminom realny wpływ na to, co i w jakiej skali powstaje na ich terenie.

Drugi istotny wątek dotyczy już bezpośrednio najmu krótkoterminowego. Lewandowski mówił, że sam centralny rejestr lokali „da niesamowite efekty”, bo pozwoli wreszcie zobaczyć skalę zjawiska i ułatwi egzekwowanie obowiązujących przepisów. Zwracał uwagę, że lokal oferowany na doby powinien przejść formalną zmianę sposobu użytkowania z mieszkalnego na użytkowy, co oznacza także dodatkowe wymogi bezpieczeństwa. Jak zaznaczył, nawet jeśli w projektowanej ustawie nie znajdzie się wprost zapis o zgodzie wspólnoty mieszkaniowej na taki najem, to „w praktyce taka zgoda będzie konieczna”. Dodał też, że z jego perspektywy część lokali może dzięki temu wrócić na rynek najmu długoterminowego i służyć „tym celom, do których zostały stworzone”.


Samorządy: dość chaosu w kurortach

Z kolei Joanna Agatowska, prezydentka Świnoujścia, mówiła, że to, co dziś widać w pasie nadmorskim „od Świnoujścia po Kołobrzeg, to koszmar”, a skutki niejednoznacznych przepisów będą przez lata obciążały infrastrukturę i funkcjonowanie miast. Zwracała uwagę, że mieszkańcy coraz gorzej znoszą „agresywną deweloperkę”, za którą nie nadąża rozwój infrastruktury, i że także w kurortach nad Bałtykiem narasta napięcie między funkcją turystyczną a jakością życia stałych mieszkańców.

Podobnie sprawę stawiał Grzegorz Sokoliński, były burmistrz Szklarskiej Poręby. Jak mówił, skutkiem obecnych regulacji jest „najazd inwestorów, którzy z branżą turystyczną nie mają nic wspólnego, ale postanowili zarobić szybkie pieniądze na deweloperce”. Dodawał przy tym, że część takich inwestycji pozostaje niedokończona, a część ma później problem z obłożeniem. To ważna uwaga także z perspektywy rynku hotelowego, bo pokazuje, że problem nie sprowadza się wyłącznie do sporów ideologicznych wokół najmu krótkoterminowego, ale dotyczy również jakości produktu i trwałości całego modelu inwestycyjnego.


Rynek condo też chce nowych zasad

Na tym tle istotnie wybrzmiała wypowiedź Szymona Wróblewskiego, współzałożyciela Zdrojowa Invest & Hotels, firmy będącej pionierem segmentu condo w Polsce. Wróblewski nie kwestionował kierunku zmian. Przeciwnie, mówił, że „ustawa wcale nie ograniczy skali budowy. Wprowadzi po prostu dialog”. Jego zdaniem przez lata rynek rozwijał się w taki sposób, że inwestorzy dążyli do uzyskania jak największej liczby metrów do sprzedaży i miejsc noclegowych, nie dając lokalnym społecznościom nic w zamian. W efekcie narastały antagonizmy między inwestorami a mieszkańcami, a nowe przepisy mają skłonić obie strony do większego uwzględniania lokalnego kontekstu i funkcji projektu.

Wróblewski zwracał też uwagę na problem zarządzania obiektami sprzedawanymi w takim modelu. Przypominał, że Zdrojowa rozwija dziś hotele i budynki z apartamentami wakacyjnymi obok nich, tak aby użytkownicy mogli korzystać z infrastruktury hotelowej, a spółka zachowywała zarządzanie i kontrolę nad remontami. Jak mówił, „w perspektywie długofalowej” Polska może mieć problem z degradacją tego typu budynków, jeśli nie są one odpowiednio zarządzane. To jeden z najcelniejszych fragmentów tej debaty, bo dotyka nie tylko kwestii przepisów, lecz także jakości produktu, standardu operacyjnego i odpowiedzialności za obiekt po jego sprzedaży.

Z samej debaty nie wynika więc prosty podział na zwolenników rynku i zwolenników restrykcji. Raczej widać zgodę co do tego, że obecny model w wielu miejscach się rozjechał: między funkcją mieszkaniową a usługową, między interesem inwestora a interesem gminy, między sprzedażą lokalu a późniejszym zarządzaniem całym obiektem. I właśnie ten obszar mają objąć planowane zmiany.



Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *