Ireneusz Raś proponuje licencje dla najmu na doby. Ich liczbę ustalałyby gminy   ANALIZY I RAPORTY

Po wycofaniu się rządu ze stref ograniczających najem krótkoterminowy resort zapowiada system licencji. Poinformował o tym wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś, który odpowiada za przygotowanie tych regulacji. Gminy miałyby same decydować, ile lokali na doby może działać na ich terenie. Na razie to zapowiedź, a nie gotowy przepis, choć podobne formy limitowania nowych zgód funkcjonują już m.in. we Francji, Katalonii i Lizbonie.

Zapowiadany system licencji miałby pozwolić gminom ustalać liczbę lokali oferowanych na doby. Grafika ilustracyjna/opr. "Hotelarz"


Jak powiedział Ireneusz Raś w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, gminy nie chcą opierać regulacji wyłącznie na wyznaczaniu obszarów wolnych od najmu krótkoterminowego. Obawiają się m.in. przenoszenia działalności tuż poza granice takich stref. W miejscowościach turystycznych, w których mieszkania na doby są rozproszone po całej gminie, rozwiązanie obszarowe również mogłoby okazać się mało skuteczne.

Alternatywą mają być licencje, których liczbę oraz warunki przyznawania określałyby samorządy.


Rejestr stałby się narzędziem ograniczania podaży

Przyjęty przez Radę Ministrów projekt przewiduje utworzenie Centralnego Wykazu Turystycznych Obiektów Noclegowych. Lokale oferowane na doby mają otrzymywać numery identyfikacyjne, spełniać wymagania dotyczące bezpieczeństwa i posiadać regulamin. Sam wpis do wykazu nie daje jednak gminie prawa do ograniczenia liczby takich obiektów wyłącznie dlatego, że lokalny rynek jest już nimi nasycony.

System licencji zmieniłby charakter regulacji. Po osiągnięciu ustalonego limitu samorząd mógłby odmówić kolejnych zezwoleń nawet lokalom spełniającym wymagania techniczne i porządkowe.

Nie wiadomo jeszcze, czy limit obejmowałby całą gminę, poszczególne dzielnice czy określone typy budynków. Do rozstrzygnięcia pozostaje również sposób wyboru podmiotów otrzymujących licencje, czas ich obowiązywania, możliwość przeniesienia na innego właściciela oraz zasady traktowania już działających obiektów.


Trzy potwierdzone zgłoszenia i wykreślenie z rejestru

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Ireneusz Raś zapowiedział również doprecyzowanie przesłanek pozwalających gminom usuwać uciążliwe lokale z wykazu. Jeżeli w ciągu sześciu miesięcy wpłynęłyby trzy zgłoszenia dotyczące zakłócania porządku, a ich zasadność potwierdziłaby policja lub straż miejska, wójt, burmistrz albo prezydent miasta mógłby wykreślić obiekt z rejestru.

O ponowny wpis można byłoby wystąpić po roku. Prowadzenie działalności bez rejestracji miałoby grozić karą do 50 tys. zł. Sankcje obejmowałyby również platformy publikujące oferty wykreślonych obiektów.


Europa: od limitów licencji po blokadę nowych rejestracji

Propozycja ograniczania liczby licencji nie jest rozwiązaniem niespotykanym w Europie, choć poszczególne kraje i miasta stosują różne mechanizmy.

We Francji ustawa z listopada 2024 r. pozwoliła samorządom określać maksymalną liczbę lub udział lokali mieszkalnych, które mogą otrzymać czasowe zezwolenie na zmianę sposobu użytkowania w celu prowadzenia najmu turystycznego. Ograniczenie może obejmować całą gminę albo wskazane przez nią obszary. Nie dotyczy ono głównego miejsca zamieszkania wynajmowanego turystom w ramach dopuszczalnego limitu dni.

Francuskie gminy mogą jednocześnie skrócić okres wynajmowania głównego miejsca zamieszkania ze 120 do 90 dni w roku. Z tej możliwości skorzystał Paryż.

Najbliższy propozycji przedstawionej przez Ireneusza Rasia model przyjęła Katalonia. W 262 gminach mających problemy z dostępnością mieszkań lub dużą koncentracją lokali turystycznych liczba licencji nie może przekroczyć dziesięciu mieszkań turystycznych na 100 mieszkańców. Zezwolenia wydawane są na pięć lat i mogą zostać przedłużone tylko wtedy, gdy pozwala na to lokalny plan urbanistyczny.


Lizbona powiązała ograniczenia z udziałem najmu w zasobie mieszkań

Lizbona stosuje system oparty na udziale najmu turystycznego w zasobie mieszkań przeznaczonych do stałego zamieszkania. Wskaźniki obliczane są dla całego miasta, parafii administracyjnych oraz poszczególnych dzielnic.

Jeżeli liczba zarejestrowanych obiektów osiąga co najmniej 10 proc. miejscowego zasobu mieszkaniowego, dany obszar zostaje objęty bezwzględnym ograniczeniem. Nowe rejestracje są tam zasadniczo wstrzymane, poza ściśle określonymi wyjątkami. Przy udziale od 5 do 10 proc. obowiązuje ograniczenie względne, pozwalające na wydawanie nowych zgód tylko w wybranych przypadkach. Wskaźniki są monitorowane co miesiąc, a granice obszarów ograniczeń mają być regularnie weryfikowane.

Na terytorialne zamrożenie rynku zdecydowały się również Ateny. Od początku 2025 r. w pierwszym, drugim i trzecim okręgu miejskim nie można rejestrować nowych lokali przeznaczonych na najem krótkoterminowy. Ograniczenie, które początkowo miało obowiązywać przez rok, zostało przedłużone do końca 2026 r. Wcześniej zarejestrowane obiekty mogą nadal prowadzić działalność.

Inny wariant stosuje Amsterdam. Wynajmowanie turystom głównego miejsca zamieszkania wymaga zezwolenia i zasadniczo nie może przekraczać 30 nocy w roku. Od kwietnia 2026 r. w części najbardziej obciążonych dzielnic Centrum i De Pijp limit wynosi 15 nocy.

Europejskie rozwiązania nie są więc identyczne z zapowiedzią Rasia. Obejmują zarówno gminne limity liczby licencji, jak i ograniczenia dla poszczególnych dzielnic, blokady nowych rejestracji oraz limity liczby dni prowadzenia najmu.


Projekt czeka kolejna zmiana

Przypomnijmy, że rząd przyjął projekt po usunięciu z niego możliwości wyznaczania przez gminy stref ograniczających najem krótkoterminowy. Po krytyce tej decyzji premier Donald Tusk polecił ponownie uzgodnić regulacje i zapowiedział, że w razie potrzeby rząd przygotuje autopoprawkę. Nie określił jednak, jakie rozwiązania miałyby się w niej znaleźć. System licencji byłby kolejną eweolucją tego projektu.

Izba Gospodarcza Hotelarstwa Polskiego, Polski Holding Hotelowy, Polskie Hotele Niezależne i Polska Izba Turystyki oceniają, że dyskusję zdominowały tematy poboczne, insynuacje i interesy polityczne. Organizacje apelują o powrót do prac nad jasnymi i przewidywalnymi przepisami dla całego rynku.



Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *