Olsztyński Manor zamknięty po zawaleniu ściany   ANALIZY I RAPORTY

W olsztyńskim Manor Resort & SPA podczas prac budowlanych zawalił się fragment zewnętrznej ściany. W chwili zdarzenia w obiekcie przebywało 105 osób, a łącznie zameldowanych było 235 gości. Nikt nie został poszkodowany, jednak nadzór budowlany wstrzymał budowę i zakazał użytkowania całego obiektu. Policja zabezpieczyła dokumentację, a prokuratura zapowiedziała wszczęcie postępowania. Manor od lat posługuje się w ofertach określeniem „hotel”, choć nie ma formalnego zaszeregowania do tego rodzaju obiektów.

Manor, Olsztyn


Do zdarzenia doszło w sobotę 8 sierpnia około godz. 16 podczas prac budowlanych prowadzonych w sąsiedztwie funkcjonującego obiektu przy ul. Kanarkowej w Olsztynie. Osunął się fragment zewnętrznej ściany znajdującej się przy wykopie związanym z rozbudową kompleksu.

W chwili zdarzenia w Manorze znajdowało się 105 osób. Kolejnych 130 zameldowanych gości przebywało poza obiektem. Wśród wypoczywających były grupy dzieci i młodzieży uczestniczących w koloniach oraz zgrupowaniu sportowym. Wszystkie osoby znajdujące się na miejscu zostały ewakuowane. Goście indywidualni przenieśli się do innych obiektów lub wrócili do domów, a dla grup zorganizowanych zapewniono transport. Nikt nie odniósł obrażeń.


Nadzór: ściana została podkopana bez zabezpieczenia

Według wstępnych ustaleń nadzoru budowlanego do zawalenia mogły doprowadzić nieprawidłowo prowadzone roboty. Ściana miała zostać podkopana bez zapewnienia odpowiedniego zabezpieczenia konstrukcji.

Zastrzeżenia inspektorów wzbudził również sposób odgrodzenia wykopu od osób postronnych. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Olsztynie Aleksander Lachowicz przekazał lokalnym mediom, że zastosowano w tym celu „leśną siatkę na lisy”, która nie stanowi odpowiedniego zabezpieczenia placu budowy. Na terenie obiektu przebywały w tym czasie dzieci.

Nadzór wstrzymał zarówno prowadzenie budowy, jak i użytkowanie Manoru. Przed ponownym otwarciem inwestor musi przedstawić ekspertyzę techniczną, sposób zabezpieczenia konstrukcji oraz program naprawczy. Według inspektora obiekt wymaga wykonania prac nie tylko w miejscu, w którym zawaliła się ściana.


Manor wskazuje na intensywne opady

Inną wersję zdarzenia przedstawił zarządca obiektu. W oświadczeniu opublikowanym 11 sierpnia Manor poinformował, że doszło do zapadnięcia gruntu w sąsiedztwie wykopu oraz osunięcia fragmentu płyty podtrzymującej zewnętrzną ścianę dawnej oranżerii. Uszkodzony miał zostać fragment o wymiarach około 3 na 1 m, znajdujący się kilka metrów od głównego budynku.

Według Manoru w ostatnich dniach w Olsztynie występowały intensywne opady, które mogły doprowadzić do podmycia odsłoniętych fundamentów. Zarządca zapewnia, że główny budynek nie został uszkodzony, a prace związane z budową basenu, sali konferencyjnej i tarasu widokowego były prowadzone na podstawie ważnego pozwolenia oraz pod nadzorem kierownika budowy.

Radosław Pokrzywnicki, menedżer Manor Resort & SPA, zapowiedział przekazanie nadzorowi budowlanemu raportu technicznego oraz złożenie wniosku o zgodę na wznowienie działalności. Obiekt deklaruje również zwrot wpłat za pobyty, które nie mogą się odbyć w związku z jego zamknięciem.

Na obecnym etapie nie ma jeszcze podstaw do jednoznacznego wskazania przyczyny katastrofy. Jak ocenia Jarosław Kukliński, przewodniczący Warmińsko-Mazurskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa, kluczowe znaczenie mogły mieć technologia i kolejność prowadzonych robót oraz sposób zabezpieczenia istniejącej konstrukcji. Ostateczne ustalenia będą wymagały analizy dokumentacji, projektu oraz sposobu wykonania prac.


Prokuratura zapowiada postępowanie

Policja przesłuchała już kilka osób i zabezpieczyła dokumentację dotyczącą inwestycji. Materiały zostały przekazane prokuraturze z wnioskiem o rozważenie wszczęcia postępowania dotyczącego sprowadzenia zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób.

Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, potwierdził, że prokurator uczestniczył w oględzinach i że postępowanie w sprawie zostanie wszczęte. Biegli mają ustalić, czy ewentualne nieprawidłowości wystąpiły na etapie projektowania, zabezpieczania czy wykonywania robót.


„Hotel”, który nie jest hotelem

Manor nie posiada formalnego zaszeregowania jako hotel. Obiekt jest wpisany do prowadzonej przez prezydenta Olsztyna ewidencji innych obiektów świadczących usługi hotelarskie, niebędących obiektami hotelarskimi. Mimo to określenie „hotel” nadal widnieje na budynku oraz w ofertach zamieszczanych w internetowych serwisach rezerwacyjnych. Na własnej stronie obiekt występuje obecnie jako Manor Resort & SPA.

Problem nie jest nowy. Już w 2011 r. „Hotelarz” informował o decyzji prezesa UOKiK, który uznał, że ówczesna właścicielka Manoru bezprawnie używała chronionej nazwy „hotel” oraz oznaczenia czterema gwiazdkami. Nakazano jej zaprzestanie tej praktyki i opublikowanie decyzji w lokalnej gazecie. Wcześniej przedsiębiorczyni była za to trzykrotnie karana grzywnami w wysokości 1 tys., 3 tys. i 3 tys. zł.

Obiekt od początku działalności miał również problemy z nadzorem budowlanym i wymogami przeciwpożarowymi. W 2007 r. zakwaterowano w nim kandydatki do tytułu Miss Polski, mimo że Manor nie był jeszcze formalnie dopuszczony do użytkowania. W Wigilię 2018 r. po pożarze z budynku ewakuowano blisko 180 osób. Obecnie nie wiadomo, kiedy obiekt będzie mógł ponownie przyjmować gości.




Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *