Uzdrowiska przegrywają ze SPA

Unia Uzdrowisk Polskich, zrzeszająca 24 państwowe sanatoria, alarmuje, że uzdrowiska upadną, bo dostają coraz mniej pieniędzy na inwestycje. Kolejne rządy przekazują sanatoriom 70 mln zł rocznie, choć zapotrzebowanie jest na co najmniej 400 mln złotych.
Podporą uzdrowisk byli do niedawna też kuracjusze z zagranicy, którzy płacili komercyjną stawkę,
ok. 130-200 zł za jednodniowy pobyt w sanatorium. Ale i to się skończyło. Unia oszacowała, że w porównaniu
z ubiegłym rokiem liczba zagranicznych gości spadła o 10 proc.
Zmorą uzdrowisk jest nadzór państwa
- nie dość że muszą się utrzymać
z rządowej jałmużny, to w dodatku mają ograniczone możliwości ubiegania się o dofinansowanie unijne.
Na pieniądze czekają zwłaszcza niewielkie uzdrowiska w Przerzeczynie, Kamieniu Pomorskim
i podkrakowskich Swoszowicach.
Z kolei np. w Połczynie-Zdroju dwa budynki uzdrowiskowe stoją puste, gdyż nie ma ani grosza na ich remont.
Dziś 24 z 40 polskich spółek uzdrowiskowych należy w całości do państwa. Reszta - w połowie do prywatnych właścicieli i do państwa. Całkowicie sprywatyzowane jest tylko sanatorium w Nałęczowie


Unia Uzdrowisk Polskich, zrzeszająca 24 państwowe sanatoria, alarmuje, że uzdrowiska upadną, bo dostają coraz mniej pieniędzy na inwestycje. Kolejne rządy przekazują sanatoriom 70 mln zł rocznie, choć zapotrzebowanie jest na co najmniej 400 mln złotych. Podporą uzdrowisk byli do niedawna też kuracjusze z zagranicy, którzy płacili komercyjną stawkę, ok. 130-200 zł za jednodniowy pobyt w sanatorium. Ale i to się skończyło. Unia oszacowała, że w porównaniu z ubiegłym rokiem liczba zagranicznych gości spadła o 10 proc. Zmorą uzdrowisk jest nadzór państwa - nie dość że muszą się utrzymać z rządowej jałmużny, to w dodatku mają ograniczone możliwości ubiegania się o dofinansowanie unijne. Na pieniądze czekają zwłaszcza niewielkie uzdrowiska w Przerzeczynie, Kamieniu Pomorskim i podkrakowskich Swoszowicach. Z kolei np. w Połczynie-Zdroju dwa budynki uzdrowiskowe stoją puste, gdyż nie ma ani grosza na ich remont. Dziś 24 z 40 polskich spółek uzdrowiskowych należy w całości do państwa. Reszta - w połowie do prywatnych właścicieli i do państwa. Całkowicie sprywatyzowane jest tylko sanatorium w Nałęczowie

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *