Hotel z duszą

ht_2008_06-18.jpgW przypadku hoteli, w których gra się nie tylko architekturą i detalem, ale przede wszystkim związanym z historią klimatem, nie jest tak łatwo znaleźć odpowiednie miejsce na nową inwestycję

- mówi Jerzy Donimirski, prezes Donimirski Boutique Hotels

Należące do Pana hotele mieszczą się w obiektach zabytkowych. Czy przy tego typu inwestycjach nie miewa Pan kłopotów z konserwatorem zabytków?

Nie. Sam jestem architektem, więc jest mi pewnie łatwiej niż innym inwestorom. Inwestorzy zatrudniają architektów specjalizujących się w projektowaniu obiektów noclegowych, którzy z reguły nie mają doświadczeń w adaptacji budynków zabytkowych. Powstaje wówczas projekt, który gdy przychodzi do ustaleń z konserwatorem, okazuje się, że zbyt mocno ingeruje lub wręcz narusza zabytkową substancję obiektu. Dochodzi do konfliktu interesów i konieczności wprowadzenia zmian lub nawet całkowitego przerobienia projektu. Biorąc pod uwagę, że projekt architektoniczny małego lub średniego hotelu w zabytku, to koszt 150-200 tys. zł plus czas, łatwo sobie wyobrazić, że architekt niezbyt chętnie zabiera się do wprowadzania zmian. Dla inwestora oznacza to zwiększenie kosztów oraz wydłużenie czasu inwestycji. Wówczas, niejako przy okazji konieczności wprowadzenia tych poprawek, pojawiają się tendencje do "wyciśnięcia z inwestycji większych pieniędzy", chociażby poprzez zwiększanie liczby pokoi. Często dochodzi do samowoli budowlanych. I stąd właśnie słyszy się o kłopotach inwestorów, nie tylko zresztą hotelowych z konserwatorami. Myślę - i na to pragnę zwrócić uwagę wszystkich inwestorów - że gdyby pierwsze konsultacje z konserwatorami odbywały się już na etapie kreślenia wizji obiektu, jeszcze przed powstaniem projektu, to pozwoliłoby to na uniknięcie rozczarowań, zbędnych kosztów i nerwów.

To nie jedyny błąd inwestorów?

Równie częstym jest niemierzenie sił na zamiary. Inwestor, kupując zabytkowy budynek, nie ma zazwyczaj świadomości, jaki jest jego rzeczywisty stan, jakie nakłady faktycznie będzie musiał ponieść. To zwykle okazuje się już w trakcie prowadzenia prac. Nie powinien więc brać pod uwagę, oświadczeń poprzedniego właściciela, który mówi: "dwadzieścia lat temu wymieniłem to i to" lub "całkiem niedawno robiliśmy instalację od nowa". Powinien mieć świadomość, że będzie musiał w nim wymienić i zrobić od początku dosłownie wszystko.

Z jakimi problemami z Pana punktu widzenia spotykają się właściciele funkcjonujących już w Krakowie hoteli?

Myślę, że największym są kadry. Brak odpowiednio wyszkolonych i posiadających praktykę pracowników oraz duża fluktuacja zatrudnienia.

Czy uważa Pan zatem, że szkoły hotelarskie kształcą w sposób niewystarczający?

Trudno mi to oceniać, ponieważ wśród p [...]

Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.

Strefa prenumeratora

Wszyscy prenumeratorzy miesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).

Prenumerata HOTELARZA to:
  • Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania miesięcznika prosto na biurko
  • Dostęp do pełnych zasobów portalu www.e-hotelarz.pl
  • (w tym archiwum dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
  • Specjalne rabaty na szkolenia organizowane w ramach Akademii Hotelarza
  • Rabat uzależniony od długości trwania prenumeraty
  • Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
Prenumeratę możesz zamówić:
  • Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 26
  • Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego TUTAJ
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Hotelarza napisz skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl



Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *