Likusowie kupili Prudential?

ht_2010_1-20.jpgPolimex-Mostostal sprzedał historyczny budynek Prudentialu w Warszawie, w którym powstać ma ekskluzywny hotel. Nabywca na razie nie jest znany, ale nieoficjalnie mówi się, że kupili go bracia Likusowie.


Firma budowlana Polimex-Mostostal kupiła Prudential cztery lata temu za 6,3 mln euro. W 16-piętrowym budynku zbudowanym w latach 30. XX wieku w stylu art deco do 2003 roku funkcjonował hotel Warszawa na 375 miejsc należący do spółki Hotele Syrena. Po zakupie Polimex chciał go wyremontować, przywracając przedwojenny blask i oddać do użytku jako obiekt hotelowo-apartamentowy.


Projekt rewaloryzacji przygotowała pracownia Bulanda Mucha Architekci. Polimex cały czas szukał też operatora dla planowanego hotelu lub inwestora, który współfinansowałby modernizację budynku. Do transakcji doszło ostatniego dnia ubiegłego roku. Nie podano nazwy kupca. Jak ustaliło "űycie Warszawy", Prudential został kupiony przez polski kapitał rodzinny związany z rynkiem hotelarskim, co wskazywałoby na braci Likusów. Specjalizują się oni w kupnie starych hoteli i przywracaniu ich do życia, jak miało to miejsce w przypadku np. Monopolu we Wrocławiu, Pod Różą w Krakowie czy Grandu w Łodzi. Polimex zagwarantował sobie wyłączność na przeprowadzenie robót budowlanych przy Prudentialu. Wartość tych prac szacowana jest na ok. 90 mln zł.


W odnowionym obiekcie znaleźć ma się hotel na ok. 100 pokoi i część apartamentowa. Problem polega na tym, że w umowie wieczystej dzierżawy zapisane jest, iż może on być przeznaczony jedynie na funkcję hotelową, a nie mieszkaniową. Stąd trwające od lat przepychanki prawne z władzami miasta dotyczące pozwolenia na budowę, przez co inwestycja nie mogła ruszyć. Aby hotel mógł przyjąć gości na Euro 2012, prace powinny rozpocząć się najpóźniej wiosną tego roku

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *