Facebook (wreszcie) zaczął sprzedawać pokoje

Jeszcze rok temu w świecie marketingu toczyła się gorąca dyskusja o potencjale sprzedażowym Facebooka. Dziś nie ma już wątpiwości – to doskonałe narzędzie sprzedażowe. Również w branży hotelarskiej.

Piszę o tym z przyjemnością – sam bowiem jeszcze niedawno należałem do sceptyków, publikując jesienią 2012 roku tekst o dość jednoznacznym tytule: „Dlaczego Facebook nie sprzeda twoich pokoi”. Wytykałem wówczas brak odpowiednich narzędzi, dzięki którym hotelowi marketerzy mogliby wykorzystywać potencjał, jaki drzemie w ogromnej i bardzo różnorodnej bazie użytkowników serwisu. A dziś? Dziś patrzę na uruchomioną dwa dni temu kampanię mającą na celu promocję konkretnego terminu w jednym z polskich hoteli. Termin trudny, obłożenie niskie, tymczasem opublikowana na Facebooku reklama zanotowała już prawie 200 wartościowych kliknięć, przy czym każde kosztowało nie więcej niż 26 gr. Czy taką stawkę za kliknięcie jesteśmy w stanie uzyskać korzystając z systemu AdWords? Będzie o to bardzo ciężko. Tym przyjemniej słyszeć komentarz pracownika hotelu, który informuje mnie, że jeden z promowanych terminów sprzedał się właśnie w całości. Oczywiście taki scenariusz nie będzie się powtarzać za każdym razem. Jednak w roku 2014 Facebook dał nam kilka doskonałych narzędzi, dzięki którym możemy realnie zwiększyć skuteczność prowadzonych kampanii reklamowych hotelu. Warto je poznać i zacząć z nimi eksperymentować. Na początek jednak kilka spraw podstawowych.

Po pierwsze: inwestuj

To niezwykle istotna kwestia. W 2014 roku Facebook uruchomił kilka nowych, doskonałych narzędzi do prowadzenia kampanii reklamowych. Niestety, wraz z tymi innowacjami spadać zaczęły tzw. organiczne zasięgi publikowanych przez marki komunikatów (zwanych postami). Nagle okazało się, że nasze informacje docierają do około 15 proc. fanów. Jeśli więc zgromadziliśmy 2 tys. fanów, posty zobaczy około 300 osób. To bardzo niewiele, aby uzyskać jakikolwiek efekt – nie tylko sprzedażowy, ale nawet wizerunkowy. Jak poradzić sobie z tym problemem? To proste: wystarczy zapłacić. W 2014 roku Facebook nie pozostawił już nikomu złudzeń: za darmo możemy założyć fanpage, ale jeśli chcemy osiągnąć jakikolwiek sukces, musimy zainwestować. To oczywiście kiepska informacja. Zaraz po niej jednak przychodzi nieco lepsza: płacimy, ale wciąż stosunkowo niewiele. Co więcej, nasze pieniądze lokować możemy niezwykle precyzyjnie – w zasadzie żaden inny system nie daje nam takich możliwości budowania zasięgu. W tym sensie jest to więc inwestycja rozsądna. Bo może stać się bardzo opłacalna.

Po drugie: walcz o zasięg

No właśnie – za co dokładnie płacimy? Za zasięg. Dla mnie to słowo klucz jeśli chodzi o tworzenie strategii marketingowych w mediach społecznościowych. Na Facebooku zasięg może być nie tylko duży, ale i precyzyjny. I wła [...]

Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.

Strefa prenumeratora

Wszyscy prenumeratorzy miesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).

Prenumerata HOTELARZA to:
  • Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania miesięcznika prosto na biurko
  • Dostęp do pełnych zasobów portalu www.e-hotelarz.pl
  • (w tym archiwum dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
  • Specjalne rabaty na szkolenia organizowane w ramach Akademii Hotelarza
  • Rabat uzależniony od długości trwania prenumeraty
  • Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
Prenumeratę możesz zamówić:
  • Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 26
  • Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego TUTAJ
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Hotelarza napisz skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl



Autor: Krzysztof Stęplowski

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *