Będzie Radisson w Toruniu?

Do 30 kwietnia mają rozpocząć się
prace remontowe w toruńskim
Starym Browarze, gdzie inwestor
zapowiada otwarcie 4-gwiazdkowego
Radissona. Jego budowa miała
się zakończyć do listopada tego
roku. Teraz mówi się o 2012 roku.



Gdy w 2006 roku spółka Polskie
Pierze i Puch trójmiejskiego biznesmena
Krzysztofa Mielewczyka kupowała
budynki po Starym Browarze od miasta
za 3 mln zł, zobowiązała się, że prace
remontowe rozpocznie w ciągu 1,5 roku.
Nie rozpoczęły się. Dlaczego? Po pierwsze
formalnie zmienił się właściciel nieruchomości.
Dziś jest nim inna spółka
Mielewczyka - Hotele Solaris, która prowadzi
w Toruniu dwa hotele: Solaris i 1231
(oba wystawione na sprzedaż). Poza tym,
jak przekonuje biznesmen „Gazetę
Pomorską”, trwają rozmowy z przedstawicielami
sieci Radisson, która miałaby przejąć
budynki. Wcześniej Polskie Pierze i
Puch przez wiele miesięcy czekały na
wydanie warunków zabudowy, bo miejski
konserwator nie akceptował projektu
modernizacji obiektów. Później trójmiejski
biznesmen postanowił zainwestować w
przemysł spirytusowy i przejął produkcję w
zakładach Polmosu, a jego zapał do działalności
hotelarskiej osłabł. − Teraz czekamy
na decyzję sieci hotelarskiej − mówi
Krzysztof Mielewczyk „Pomorskiej”. − Są
dwie możliwości: albo wyremontujemy
obiekt i oddamy budynek Radissonowi w
dzierżawę, albo Radisson kupi od nas obiekt.
Jeśli nie kupią, zaczniemy sami remontować.



Chociaż obiekt ma już pozwolenie na budowę
od trzech miesięcy, spółka przygotowała
też nowy projekt, który uwzględnia potrzeby
Radissona. Jeśli więc dojdzie do zawarcia
umowy, trzeba będzie ponownie złożyć
wniosek o pozwolenie na budowę.
− Jeszcze w tym miesiącu chcemy dopiąć
sprawę z Radissonem – twierdził .
Pierwotnie Mielewczyk planował utworzenie
hotelu 4-gwiazdkowego na prawie 200
pokoi. Dlatego negocjował z miastem możliwość
przejęcia sąsiedniej kamienicy. Gdy
miasto zgodziło się na zbycie budynku,
Polskie Puch i Pierze odstąpiło od pomysłu.
Zdecydowano się na zmniejszenie zakresu
inwestycji do ok. 80 pokoi. Teraz decyzją prezydenta
miasta inwestor ma czas do końca
kwietnia, aby rozpocząć prace remontowe.
Za każdy miesiąc zwłoki w rozpoczęciu prac,
spółka będzie płacić 20 tys. zł kary. Adaptacja
musi zakończyć się w 2012 roku

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.