LUKSUS kosztuje więcej niż 200 zł

Rozmowa z Tomaszem Pieniążkiem, prezesem zarządu i dyrektorem generalnym grupy Hotele SPA Dr Irena Eris.



W grudniu otwarty został w Polanicy-Zdroju trzeci obiekt grupy Hotele SPA Dr Irena Eris, po Krynicy Zdroju w 1997 roku i Wzgórzach Dylewskich koło Ostródy w 2006 roku. W czym ten nowy obiekt jest podobny do poprzednich, uruchamianych na przestrzeni kilkunastu lat?

Hotel w Polanicy-Zdroju powstał zgodnie z wypracowaną przez nas koncepcją hoteli SPA, których centralną częścią są Kosmetyczne Instytuty Dr Irena Eris. Pomaga nam w tym know-how i dorobek core businessu firmy, czyli jej części kosmetycznej. W krynickim hotelu mamy 22 gabinety, na Wzgórzach Dylewskich ponad 30, a w Polanicy-Zdroju 21. Trudno znaleźć w Polsce hotele, które posiadają większą liczbę gabinetów, a i w skali międzynarodowej zapewne jest niewiele takich. To jest ta funkcjonalność, która nas wyróżnia i łączy wszystkie obiekty. Natomiast cała reszta – część gastronomiczna, konferencyjna, centrum Spa czyli baseny, sauny i strefa wellness, są wynikiem doświadczenia, które zdobywaliśmy i rozwijaliśmy od momentu otwarcia pierwszego hotelu, a obecnie realizujemy w Polanicy. Innym istotnym elementem naszej działalności jest dewiza naszych Hoteli SPA – „Luksus blisko natury” tak pod względem lokalizacji, architektury, wyposażenia czyli „hardware’u”, jak i – co jest nawet bardziej istotne – „software’u”, czyli serwisu i jakości świadczonych usług, dzięki wysokiemu poziomowi wyszkolenia naszej kadry. Mamy wypracowane własne standardy obsługi, których uczymy personel i jednocześnie staramy się stworzyć taką kulturę organizacyjną, aby pracownikom chciało się realizować nasze standardy.

A czym różnił się pierwszy hotel sieci otwarty 18 lat temu od tego otwartego dwa miesiące temu?

Można obrazowo powiedzieć, że to przepaść. Weźmy na przykład wielkości oferty zabiegowej. W Krynicy zaczynaliśmy z kilkoma gabinetami i z ok. dziesięcioma propozycjami zabiegów. Teraz w każdym hotelu mamy ponad dwadzieścia gabinetów i ponad sto różnych zabiegów. Podobnie jeśli chodzi o centrum SPA. Gdy zaczynaliśmy świadczyć usługi w Krynicy, to basen był małą niecką, o wymiarach jakieś 8 na 8 metrów, teraz mamy 17-metrowe baseny w każdym z obiektów, rozbudowane są części saunowe, wzbogacone o miejsca relaksu. Dzisiaj niewyobrażalne jest, aby nie posiadać studia cardio czy sali fitness. Zmieniła się również wielkość pokoi. Na początku miały koło 20 mkw., teraz nie schodzimy poniżej 32 metrów, co znacząco zmienia komfort spędzania wolnego czasu. Inne jest także podejście do kuchni. Nie chodzi mi o to, jak my realizujemy tę usługę, ale jaką dodatkową wartość dzięki niej wnosimy.

To znaczy?

Kilkanaście lat temu żywienie było po prostu standardowym i drugorzędnym elementem pobytu w hotelu, teraz czasami jest powodem przyjazdu samym w sobie. To jest bardzo duża zmiana w podejściu i my dopasowujemy się do tego, traktując ofertę gastronomiczną jako samodzielną wartość. Staramy się bardzo ściśle współpracować z lokalnymi i najlepszymi zarówno producentami, jak i dostawcami. W Krynicy możemy zaoferować sery owcze z lokalnej bacówki, a na Mazurach wołowinę dostarczaną specjalnie dla nas przez lokalnego hodowcę z mięsnej rasy krów. W związku z tym dajemy też szefom kuchni dużą swobodę decyzyjną, oczywiście w ramach pewnych parametrów biznesowych. Dzięki temu mają możliwość kreowania kuchni autorskiej, a to sprawia, że mamy gości, którzy jeżdżą do Krynicy tylko dlatego, że kochają dania tamtejszego szefa, który jest z nami chyba od zawsze, i są tacy, którzy wolą pojechać do Wzgórz Dylewskich, bo tam mają restaurację Romantyczną, której menu bazuje wyłącznie na lokalnych, sezonowych produktach. To była pierwsza w Polsce restauracja rekomendowana przez organizację Slow Food.

Hotele SPA Dr Irena Eris z definicji są luksusowe. Czym różni się grupa docelowa, którą stać było na luksus w latach 90. od tej z połowy drugiej dekady XXI wieku? Czy może zmieniła się grupa docelowa na przestrzeni tych lat?

My cały czas tworzymy obiekty dla tej samej grupy, czyli dla osób zamożnych, przy czym profil tej grupy się zmienił. O ile w końcu lat 90. przeważali goście raczej powyżej 45–50 roku życia, których było stać na korzystanie z wysokiej jakości usług, a więc droższych, to przez minione lata średnia wieku bardzo spadła. To pokazuje generalny wzrost zamożności polskiego społeczeństwa i zmianę zasobności portfela młodszego pokolenia, ale przed wszystkim zmianę nastawienia do życia. Wydaje mi się, że wcześniejsze pokolenie miało inne priorytety życiowe – najpierw trzeba było mieć mieszkanie, samochód, odcho [...]

Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.

Strefa prenumeratora

Wszyscy prenumeratorzy miesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).

Wybierz prenumeratę papierową, albo elektroniczną. Czytaj tak jak Ci wygodnie.

Prenumerata HOTELARZA to:
  • Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania miesięcznika prosto na biurko, bądź swoją pocztę e-mail
  • Dostęp do pełnych zasobów portalu www.e-hotelarz.pl
  • (w tym archiwum wydań od 2005 roku, dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
  • Specjalne zniżki na szkolenia Akademii Hotelarza i konferencje organizowane przez „Hotelarza”
  • Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
Prenumeratę możesz zamówić:
  • Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 26
  • Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego TUTAJ
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Hotelarza, skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl



Autor: Rozmawiał Rafał Szubstarski

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *