O różnych typach gości

Ze względu na swój zawód jestem częstym gościem hoteli. Żyję na walizkach, przemieszczając się z miasta do miasta. Odwiedzam różne hotele, z większą i mniejszą liczbą gwiazdek, sieciowe i niezależne, duże i małe. Czasami tylko w nich nocuję, a czasami także prowadzę szkolenia m.in. dla branży hotelarskiej. Jedno ze szkoleń, odbywało się w 4-gwiazdkowym hotelu sieciowym...


Razem z koleżanką, z którą prowadziłam to szkolenie, przyjechałyśmy taksówką na miejsce. Gdy taksówkarz wypisywał rachunek, do samochodu podbiegł portier i zapytał go, czy będzie wolny, bo ma on klienta, który spieszy się na lotnisko. Dostał twierdzącą odpowiedź, więc zaczął przynosić bagaże gościa, prosząc o otwarcie bagażnika. Ponieważ znajdowały się w nim nasze rzeczy, moja koleżanka zaczęła je wyjmować, siłując się z ciężkimi materiałami szkoleniowymi, laptopami etc. Po odebraniu rachunku od taksówkarza, bez pomocy portiera, który pozostawił nas samym sobie razem z bagażami, weszłyśmy do hotelu. W recepcji przedstawiając się poprosiłyśmy o wskazanie sali szkoleniowej. Jedna z trzech recepcjonistek poinformowała nas, że sala jest otwarta, a informacja o jej numerze znajduje się za filarem oddzielającym recepcję od wejścia do wind. Zdziwiłam się. To przecież ona powinna mnie o tym poinformować, nie odsyłać dalej! Idąc przez lobby z bagażami, spotkałam się wzrokiem z portierem, który posłał mi promienny uśmiech, co w odniesieniu do jego zachowania przy taksówce i braku dalszej pomocy, odebrałam jako nietakt. Dotarłyśmy do sali, która okazała się świetnie przygotowanym miejscem na szkolenie. Za chwilę pojawiła się organizatorka, pytając o nasze dotychczasowe wrażenia i dalsze życzenia. Chwaląc przygotowanie sali, nie omieszkałam opowiedzieć o wszystkich niewłaściwych − według mnie − zachowań pracowników hotelu. Oczywiście zostałam od razu przeproszona za wszelkie niedogodności i nieprofesjonalne zachowania. Na każdej przerwie pracownicy działu organizacji konferencji przychodzili do nas, sprawdzając, czy wszystko jest w porządku. Czułam się tym usatysfakcjonowana i traktowana jak ważny dla hotelu gość.


A koleżanka wprost przeciwnie

Na tym mogłabym zakończyć opis tej historii, gdyby nie okazało się, iż całkiem inaczej widziała ją moja koleżanka. Niegrzeczne wobec nas zachowanie portiera było, według niej, jedynie troską o gościa hotelu, który spieszył się na samolot. Fakt, że nie zajął się naszymi bagażami, ani ich nie zaniósł do hotelu, nie miał większego znaczenia. Uśmiech portiera, który patrzył, jak obładowane idziemy w kierunku wind, potraktowała jako wyraz sympatii. Zgodziła s [...]

Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.

Strefa prenumeratora

Wszyscy prenumeratorzy miesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).

Prenumerata HOTELARZA to:
  • Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania miesięcznika prosto na biurko
  • Dostęp do pełnych zasobów portalu www.e-hotelarz.pl
  • (w tym archiwum dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
  • Specjalne rabaty na szkolenia organizowane w ramach Akademii Hotelarza
  • Rabat uzależniony od długości trwania prenumeraty
  • Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
Prenumeratę możesz zamówić:
  • Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 26
  • Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego TUTAJ
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Hotelarza napisz skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl



Autor: Beata Rafałowska-Hilczer

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *