To koniec Czarnego Kota. Na jego miejscu powstanie biurowiec

Wygląda na to, że jedna z najbardziej znanych samowoli budowlanych w Polsce, obiekt hotelowy Czarny Kot w Warszawie, po wielu latach urzędniczej niemocy zostanie w końcu rozebrana. Nadzór budowlany nakazał rozbiórkę obiektu, a w jej sąsiedztwie ratusz pozwolił wybudować wieżowiec – informuje Gazeta.pl Powiatowy nadzór budowlany wydał decyzję o zakazie używania budynku i jego rozbiórce. Od ponad 25 lat budynek nieustannie pączkuje na boki i w górę, w ten sposób rozrósł się do siedmiu kondygnacji. Większość powstała bez pozwoleń na budowę. Nadzór budowlany już w 2009 r. nakazał (ponownie) jego rozbiórkę, a Ratusz po upływie umowy dzierżawy terenu zażądał jego zwrotu "w stanie pierwotnym". „Inaczej rozbiórkę przeprowadzi miasto na koszt właścicielki. Ta jednak odwoływała się przez lata do różnych sądów i urzędów, a po przegranej w niższej instancji kierowała sprawy do wyższej. W ten sposób wojewódzki nadzór budowlany uchylił decyzję o rozbiórce Czarnego Kota wydaną przez nadzór powiatowy m.in. w 2013 roku. Teraz jednak nakaz rozbiórki się uprawomocnił. Ratusz wszczął już procedurę egzekucyjną, która ma na celu ściągnięcie od właściciela hotelu pieniędzy na rozbiórkę. Tymczasem kilka tygodni temu ratusz wydał pozwolenie na budowę biurowca u zbiegu Burakowskiej, Powązkowskiej i Okopowej. Czyli na tyłach dawnego ronda Babka, blisko centrum handlowego Arkadia. Nowy budynek ma powstać na działce, którą częściowo zajmuje Czarny Kot. Biurowiec chce budować spółka Green Property Group, która w Warszawie stawia właśnie niewielki biurowiec u zbiegu al. Szucha i Litewskiej. Przy Burakowskiej chce zbudować o wiele większy gmach. Ma to być aż 120-metrowy wieżowiec. Smukły, przeszklony, wyglądający jak zlepiony z trzech cienkich płytek. Zaprojektowała go pracownia JSK Architekci. W głębi działki będzie mieć niższe, pięciopiętrowe skrzydło. Jego elewacje zostaną wyłożone cegłami. To nawiązanie do pofabrycznej zabudowy znajdującej się dalej przy ul. Burakowskiej.

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.