Termy i hotel za 37 mln euro

W Celejowie (woj. lubelskie) planowana jest budowa największego w Polsce kąpieliska wód termalnych. Gotowe jest już studium budowy kompleksu, w którego skład wejdą: hotel, restauracja, sauny i baseny. Zostało ono przygotowane (na zamówienie zarządu województwa lubelskiego) przez austriackie konsorcjum firm pod kierownictwem prof. Johanna Goldbrunnera. Całość tej inwestycji Austriacy wyceniają na 37 mln euro. Rozpatrywano cztery lokalizacje: poza Celejowem także Kazimierz Dolny, Nałęczów i Klementowice. W Celejowie są najlepsze warunki dla tej inwestycji – przekonywał prof. Johann Goldbrunner. Powstałby tu hotel na 240 miejsc (pokoje o powierzchni 25–55 mkw.), sauna (940 mkw.), restauracja, baseny i parkingi. Studium zakłada, że biznesowe warunki działania term nie będą początkowo sprzyjające: chętnych do kąpieli gości nie będzie wielu, a obłożenie hotelu mniejsze niż 50 proc. Jednak nawet przy tak pesymistycznych założeniach pierwsze zyski – według Austriaków – obiekt hotelowy przyniósłby już w siódmym roku użytkowania. Inwestycja zakończyłaby się jesienią 2008 r. Sfinansowałaby ją Unia Europejska (40 proc.), firmy prywatne oraz samorządy (wykonanie studium oraz odwiert).
W Celejowie (woj. lubelskie) planowana jest budowa największego w Polsce kąpieliska wód termalnych. Gotowe jest już studium budowy kompleksu, w którego skład wejdą: hotel, restauracja, sauny i baseny. Zostało ono przygotowane (na zamówienie zarządu województwa lubelskiego) przez austriackie konsorcjum firm pod kierownictwem prof. Johanna Goldbrunnera. Całość tej inwestycji Austriacy wyceniają na 37 mln euro. Rozpatrywano cztery lokalizacje: poza Celejowem także Kazimierz Dolny, Nałęczów i Klementowice. W Celejowie są najlepsze warunki dla tej inwestycji – przekonywał prof. Johann Goldbrunner. Powstałby tu hotel na 240 miejsc (pokoje o powierzchni 25–55 mkw.), sauna (940 mkw.), restauracja, baseny i parkingi. Studium zakłada, że biznesowe warunki działania term nie będą początkowo sprzyjające: chętnych do kąpieli gości nie będzie wielu, a obłożenie hotelu mniejsze niż 50 proc. Jednak nawet przy tak pesymistycznych założeniach pierwsze zyski – według Austriaków – obiekt hotelowy przyniósłby już w siódmym roku użytkowania. Inwestycja zakończyłaby się jesienią 2008 r. Sfinansowałaby ją Unia Europejska (40 proc.), firmy prywatne oraz samorządy (wykonanie studium oraz odwiert).

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *