Kraków p rzeznacza w tym roku na swą promocję 4 mln zł. Dla porównania: tej samej wielkości Łódź aż 17 mln, a dwa razy mniejszy od Krakowa Szczecin - 9 mln. Część promocyjnych pieniędzy z krakowskiego budżetu idzie na wszelkiego rodzaju materiały promocyjne, ulotki, mapy informatory które jednak tylko wczęści zaspokajają potrzeby lawinowo rosnącego ruchu turystycznego. Przybywający do Krakowa turyści skarżą się, że w lawinie kolorowych ulotek, zaproszeń, folderów bardzo trudno znaleźć wiodący trop, który z pełną odpowiedzialnością rekomendowałby miasto. Inną sprawą jest fakt, że profesjonalnie wyposażonych punktów informacji turystycznej nie przybywa w tempie proporcjonalnym do wzrostu liczby turystów.
Źródło: GAZETA WYBORCZA - KRAKÓW(2007-07-07) str.: 4









Dodaj komentarz