Zaczynają się ożywiać dyskusje nad ograniczaniem druku broszur promocyjnych i katalogów handlowych touroperatorów na korzyść tego typu dokumentów możliwych do samodzielnego ściągnięcia przez internet. Jest się nad czym zastanawiać, gdyż wielkie biura drukują rocznie kilkumilionowe nakłady, których koszt bywa drugim najpoważniejszym wydatkiem po płacach. Na pewno trzeba rozróżnić druk broszur promocyjnych od katalogów, bowiem te pierwsze nie zawierają elementów handlowych, jak chociażby ceny, a ich aktualność jest zdecydowanie dłuższa.
Źródło: WIADOMOŚCI TURYSTYCZNE(2007-07-01) str.: 6









Dodaj komentarz