Hotelowe luksusy też dla zwykłych gości

Dziś, gdy nasila się konkurencja w branży hotelarskiej, gdy podaż pokoi hotelowych ciągle rośnie, a popyt słabnie, hotele podnoszą standard najlepszych apartamentów. Wiele hoteli od dawna promuje swój największy i najbardziej reprezentacyjny apartament jako miejsce, w którym mogą zamieszkać w najwyższym komforcie wielkie osobistości, gwiazdy popkultury, a nawet autentyczni prezydenci. Ale nie każdy gość musi płacić takie ceny za prezydenckie aparta­menty. - W Hotelu Four Seasons w Westlake Village w Kalifornii apar­tament prezydencki jest często wy­najmowany bezpłatnie lub po niż­szej cenie przedstawicielom korpo­racji, którzy szukają dobrego miej­sca na spotkanie czy konferencję -tłumaczy Thomas Gurtner, dyrek­tor hotelu i regionalny wiceprezes firmy. Również prezydent USA nie płaci ceny standardowej, przynaj­mniej nie w Hotelu Waldorf-Asto-ria w Nowym Jorku, w którego apar­tamencie prezydenckim gościli wszyscy amerykańscy prezydenci od czasów Herberta Hoovera - mówi Matt Zolbe, dyrektor marketingu w tym hotelu. - Jeśli prezydent się tu zatrzyma, zatrzymają się też inne głowy państwa, a następnie szefo­wie spółek z całego świata, zatem prezydent zapewnia bezcenną war­tość marketingową - mówi Zolbe.




Źródło: DZIENNIK(2008-06-16) str.: 6

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.