Lukratywny segment rodzin z dziećmi

10 lat temu hotele nie miały jeszcze świadomości, jak lukratywny dla branży jest segment rodzin z dziećmi. Co tu dużo mówić, rodzic jest zdolny dla dziecka i na dziecko wydać niemal każde pieniądze. Poza tym to dziecko decyduje dzisiaj o tym, dokąd rodzice jadą.



Rozmowa z Violettą Hamerską,
przewodniczącą kapituły konkursu Hotel Przyjazny Rodzinie

Właśnie minęło 10 lat od rozpoczęcia kampanii Hotel Przyjazny Rodzinie. Jesienią nastąpi rozstrzygnięcie 10. edycji konkursu. Jak by pani podsumowała te 10 lat w polskim hotelarstwie pod kątem rodzin z dziećmi?

Moje pierwsze podsumowanie to podsumowanie emocjonalne, bo ten projekt to jest kawałek mojego życia, któremu poświęciłam się i stworzyłam od zera markę, jakiej nie było wcześniej na rynku. 10 lat temu dopiero zaczynało się myślenie o tym, że rodzina z dziećmi to jest ważny gość w hotelu i dla hotelu. Dzisiaj po 10 latach przede wszystkim czuję ogromną dumę z tego, że stworzyliśmy markę, która ma konkretną, policzalną materialnie wartość i że udało się przekonać hotele, iż powinny poddać się ocenie kogoś z zewnątrz, czyli naszej kapituły, aby zdobyć certyfikat Hotelu Przyjaznego Rodzinie. I chociaż kryteria są coraz bardziej wymagające, to jednocześnie coraz więcej hoteli potrafi je spełnić, co świadczy o rozwoju tego segmentu.

W poprzedniej edycji konkursu 100 proc. punktów, czyli statuetkę HPR, zdobyło kilkanaście hoteli, a w pierwszej edycji trudno było wyłonić jeden. Hotelarze naprawdę walczą o te statuetki, czasami mają do mnie pretensje: „Jak to, dlaczego zabrakło mi dwóch punktów do 100?”. Bo też wiedzą już, że za tym idą goście, co przekłada się na konkretne pieniądze. Trafiamy z naszą marką do gości premium, do gości, którzy lubią wypoczywać, wypoczywają kilka razy w roku i rozumieją, że jakość ma swoją cenę, którą są gotowi zapłacić. A nasze hotele, które mają certyfikaty, są naprawdę inne. To są takie wyspy gościnności, gdzie ludzie zaangażowali się nie tylko na poziomie właściciela czy dyrektora, ale aż po recepcję, pokojowe, animatorki, kelnerów. I to widać – jak się tam wchodzi, od razu czuje się tę serdeczność.

Ale to znaczy, że jeszcze w 2008 r. polskie hotele nie uzmysławiały sobie, iż rodzina z dziećmi to jest dobry klient i że warto nim zaopiekować się szczególnie, tworząc odpowiednie warunki w hotelu?

Naprawdę w 2008 r. tak było. Dlatego zaczęliśmy od podstaw i tworząc kwestionariusz, najpierw skupiliśmy się na wyposażeniu pokoju i łazienki. Kto wtedy myślał o salach zabaw,placach zabaw, programach animacyjnych? Wtedy nawet kącik z krzesełkiem, połamanymi kredkami i misiem budził naszą radość, bo w ogóle był. A później zaczęły się przekształcać w ogromne przestrzenie, dlatego że rodzice tego potrzebują. Chociaż generalne założenie kampanii i konkursu HPR się nie zmieniło, od początku najważniejsze było, żeby tworzyć atmosferę przyjazną rodzicom z dziećmi. Tylko 10 lat temu podstawą było to, żeby ułatwiać pobyt z dzieckiem, szczególnie z małym dzieckiem, na tym podstawowym poziomie, żeby nie trzeba było wieźć ze sobą całego bagażnika drobiazgów, akcesoriów, które są potrzebne w opiece nad dzieckiem, tylko żeby one były już w hotelu.



Fot. Hotel Number One Gdańsk

Myślę, że w 2008 r. hotele nie miały jeszcze świadomości, jak lukratywny jest to segment dla branży. Co tu dużo mówić, rodzic jest zdolny dla dziecka i na dziecko wydać niemal każde pieniądze. Poza tym to dziecko decyduje dzisiaj o tym, dokąd rodzice jadą, co za chwilę kupią. Hotelarze zobaczyli, że rodziny to jest gość wymagający, ale gość, który też zostawia duże pieniądze. Pakiety w Hotelach Przyjaznych Rodzinie często są droższe o 15-20 proc. niż w innych hotelach, ale wyprzedają się natychmiast, z trudem można zrobić rezerwację w sezonie. Moim marzeniem było to, żeby powstawały pokoje rodzinne, bo standardowy, nawet spory pokój hotelowy jest za ciasny dla czteroosobowej rodziny. I w tej chwili są już pokoje, które mają odpowiedni metraż. Nawet po wstawieniu dostawki rodzina może się w nim swobodnie poruszać. Bardzo zmieniło się w łazienkach – są szuflady, jest więcej półek. Świetny przykład to Zalesie Mazury SPA, które jest z nami od pierwszej edycji – tam powstały duże pokoje rodzinne, gdzie jest zrobione miejsce na tunele zabawowe, w łazienkach są małe umywaleczki dla dzieci.

Patrzę na takie obiekty z ogromną radością, ale i z poczuciem, że udało się mam wspólnie zrobić coś, co wydawało się w Polsce niemal niemożliwe, czyli zachęcić hotele, które na co dzień konkurują ze sobą o gości, do współpracy. Mówi się, że w ogóle Polacy nie lubią współpracować, a tutaj udało nam się stworzyć nieformalną sieć hoteli, które się wspierają, wymieniają informacjami, nawiązały się znajomości. I nagle okazuje się, że konkurenci mogą ze sobą współpracować. To jest dla mnie coś, co jest dużą wartością, oprócz twardych liczb w postaci zbudowania konkretnej marki, która ma wartość rynkową. No i ponad 600 wydanych certyfikatów.

Jak zmieniały się kryteria oceny w ciągu tych 10 lat? Na początku główny nacisk położony był na odpowiednie wyposażenie i cały czas jest chyba ono podstawą, żeby hotel był przyj [...]

Udostępniono 30% tekstu, dostęp do pełnej treści artykułu tylko dla prenumeratorów.

Strefa prenumeratora

Wszyscy prenumeratorzy miesięcznika w ramach prenumeraty otrzymują login i hasło umożliwiające korzystanie z pełnych zasobów portalu (w tym archiwum).

Prenumerata HOTELARZA to:
  • Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania miesięcznika prosto na biurko
  • Dostęp do pełnych zasobów portalu www.e-hotelarz.pl
  • (w tym archiwum dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
  • Specjalne rabaty na szkolenia organizowane w ramach Akademii Hotelarza
  • Rabat uzależniony od długości trwania prenumeraty
  • Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
Prenumeratę możesz zamówić:
  • Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 26
  • Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego TUTAJ
Jeśli jesteś prenumeratorem a nie znasz swoich danych dostępu do artykułów Hotelarza napisz skontaktuj się z nami, bok@pws-promedia.pl



Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *