Gorszy czas dla deweloperów

Do połowy zeszłego roku sytuacja deweloperów wydawała się wyśmienita. Pomimo rosnących cen z reguły nie mieli oni problemu ze sprzedażą budowanych mieszkań, często nawet już na etapie istnienia tylko projektu budowlanego. Sytuacja zaczęła się jednak zmieniać w drugiej połowie roku. Ceny nowo budowanych mieszkań osiągnęły poziomy trudne do zaakceptowania dla wielu klientów. Równocześnie w efekcie wzrostu stóp procentowych podrożały kredyty mieszkaniowe, co tylko w pewnym stopniu zrównoważył wzrost płac. Do tego wszystkiego poprawiło się nasycenie ofert na pierwotnym rynku mieszkaniowym, gdyż w 2007 r. oddano do użytku o 16 proc. więcej mieszkań niż rok wcześniej. Na dobrą koniunkturę można liczyć w hotelarstwie. Decyduje o tym między innymi niewystar­czająca liczba istniejących łóżek hotelowych, niedoinwestowanie ho­telarstwa, a także perspektywa orga­nizowania piłkarskich mistrzostw Euro 2012. Dlatego szacunki mówią tu o rocznym wzroście na poziomie 17 proc. W efekcie w 2012 r. war­tość budownictwa hotelowego może osiągnąć poziom 1,1 mld złotych.


Źródło: KURIER SZCZECIŃSKI (2008-07-01) str.: 14

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.