Najtańsze i najdroższe imprezy sylwestrowe

Jeśli w sylwestrową noc nie chcesz marznąć na Rynku czy też wlepiać wzroku w telewizor, szykuj się na niemały wydatek. Oferta właścicieli lokali i hoteli kusi, ale cena biletu na bal może u przeciętnego krakowianina wywołać ból głowy jeszcze przed nowym rokiem. Ceny wahają się od 100 do 600 zł za osobę. - Gdy po raz pierwszy przeglądałam oferty myślałam, że to kwoty za parę -przyznaje Ewelina Wawr, która już od października szuka miej­sca na bal dla siebie i swoich przyjaciół. -Ale jednak się sku­szę. Na Rynek nie pójdę, bo tłoczno i zimno. Z kolei sylwe­ster w domu z rodzicami zupeł­nie mi się nie uśmiecha. To szczególna noc i warto zapłacić trochę więcej za dobrą zabawę. Najtańsze są masowe im­prezy studenckie. Takie od­będą sie w Rotundzie czy w Ho­telu Forum. Od 200 do 300 zł zapłacimy w krakowskich klu­bach. Najdroższe są oczywiście bale w hotelach. W porówna­niu z zeszłym rokiem bilety podrożały od 10 do 30 zł. - Ceny znacznie nie skoczyły -uspakaja Krzysztof Sobczyk z Klubu Cień. - Minął rok, więc trochę musiały, ale kryzys nas nie dotknął. Lokale mają różne pomysły na przyciągnięcie gości. W klu­bie Aloha na Kazimierzu bę­dzie prawdziwy piasek jak na hawajskiej plaży. Inne lo­kale proponują imprezy w stylu lat 20. lub rytmy disco końca wieku. Wśród ofert są też tema­tyczne imprezy pt. "Moulin Rouge", czy "Dolce vita".

Źródło: POLSKA - GAZETA KRAKOWSKA (2008-12-02) str.: 11

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.