Turyści nie chcą się bawić w Olsztynie. Wolą Mazury

Hotele na Mazurach, w przeci­wieństwie do olsztyńskich, nie ma­ją problemów ze skompletowaniem gości na sylwestra. Specjaliści zwracają uwagę, że winny jest nie tylko gospodarczy kryzys, ale też atrakcyjność oferty. Wszyscy, którzy nie zdążyli jeszcze zaplanować sylwestrowej zabawy, mają szansę zapisać się na bale w olsztyńskich hotelach. Inaczej niż w poprzednich latach, na gości wciąż czekają wolne miejsca. Hote­larze uważają, że klientów jest mniej, gdyż widmo kryzysu spowodowa­ło, iż ludzie niechętnie wydają pie­niądze na święta i sylwestra. Na za­interesowanych wciąż czeka m.in. Hotel Warmiński. - Kompletujemy gości, ale w porównaniu do poprzed­nich lat widać wyraźny spadek zain­teresowania - mówi Joanna Malicka z działu marketingu. - Z tego powodu musieliśmy obniżyć cenę balu. Hotelarze zwracają uwagę, że zmieniły się też upodobania klien­tów. Dawniej w hotelach Nowy Rok witały grupy znajomych, teraz na bal zapisują się raczej pary. - Proszą o to, aby usadzić ich przy stoliku, przy którym będzie siedzieć jakieś inne małżeństwo, z którym będą mo­gli porozmawiać i się pobawić - mó­wi Malicka.Przedstawiciele branży turystycz­nej wciąż mają nadzieję, że uda im się przyciągnąć gości. Dlatego stara­ją się zapewnić jak najwięcej atrak­cji.

Źródło: GAZETA WYBORCZA - OLSZTYN (2008-12-27) str.: 4

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.