Hotelowe gwiazdki bez pokrycia

Jak łasa na gwiazdki bywa branża hotelarska, świadczy przykład Włocławka. Tam hotelarze potra­fią sami nadać sobie kategorię, według własnego widzimisię. - Sprawa podświadomie i podskórnie mnie męczy - ubolewa Magdalena Le­wandowska, manager hotelu "Alek­sander" z Włocławka. Zmęczenie może odczuwać ogromne, bo hotel którym kieruje, od miesięcy działa samozwańczo jako trzygwiazdkowy, choć formalnie nigdy takiej kategorii nie dostał. Włocławek to centrum nieuczciwej, hotelarskiej konkurencji. Z 3 hoteli uważających się za trzygwiazdkowe, tylko Zajazd Polski przeszedł żmudną kategoryzację. Otwarty w październi­ku obiekt "Victoria", tak jak i zabyt­kowy "Aleksander", gwiazdki nadał sobie sam, według własnego uznania. Formalnie kategorię nadaje Urząd Marszałkowski. Do obiektu przycho­dzą podwładni marszałka i najpierw oceniają, czy można go w ogóle na­zwać hotelem. Dopiero potem na życzenie ocenia się, na ile gwiazdek zasługuje. Dla klienta taka ocena to żelazna gwarancja jakości usług.

Źródło: NOWOŚCI Data: 2009-01-13 Str.: 9 Autor: ALICJA CICHOCKA

Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.