Dziś o godz. 11 Komitet Wykonawczy UEFA ma ogłosić, które miasta zorganizują mecze Euro 2012. Źródła w UEFA twierdzą, że Polacy mogą dostać więcej stadionów. Ukraińcy uważają, że będzie równy podział lub... zawieszenie decyzji na rok. W Polsce kandydują: Warszawa, Gdańsk, Poznań, Wrocław, Kraków i Chorzów i. Na Ukrainie: Kijów, Charków, Odessa, Dniepropietrowsk, Lwów i Donieck. Pewniakami są stolice - w Warszawie będzie mecz otwarcia, w Kijowie finał. Pozostałe wstrzymują oddech. W Polsce najmniejsze szanse daje się Chorzowowi, a na Ukrainie outsiderzy to Odessa, Lwów i Charków. Wczoraj "Gazeta" usłyszała w anonimowym źródle w UEFA, że możliwy jest scenariusz: cztery miasta w Polsce i tylko dwa na Ukrainie. Agencja Reutersa podała podobny wariant. Według niej nominację mogą otrzymać tylko dwa miasta ukraińskie Kijów i Donieck, a przyznanie prawa do organizacji innym może się opóźnić.
Źródło: Gazeta Wyborcza









Dodaj komentarz