Można powiedzieć, że rok 2019 w polskim hotelarstwie był lepszy, ale nieznacznie. Ubiegły rok nie obfitował w większe wydarzenia, które mocno wpłynęłyby przede wszystkim na osiągniętą średnią cenę, a co za tym idzie – na marżę. Wprawdzie w dalszym ciągu ona rosła, ale był to wzrost na poziomie mocno zachowawczym - mówi w najnowszym "Hotelarzu" Marta Hancock, Deputy chief topline officer Eastern Europe, Accor

Taka sytuacja stwarza pewną presję na hotelarzy w kwestii kosztów. W tym roku nadal ta presja będzie rosła, choćby ze względu na rosnące ceny surowców, większe wydatki np. na energię, koszty pracowników. Do tego dochodzi także kwestia dużej i wzrastającej podaży, co stwarza trudną sytuację na rynkach choćby w Warszawie i Trójmieście.
WARSZAWA
W Warszawie o sukcesie w dużej mierze decyduje biznes MICE-owy, gdyż tworzy on w wielu hotelach bazę do budowania wyniku w pozostałych segmentach. Zadowalający udziału biznesu MICE pozwala hotelarzom spać spokojnie. Generuje on, w zależności od specyfiki hotelu, średnio od 30 do 50 proc. całych przychodów. Dlatego obecność dużych wydarzeń, eventów w mieście wpływa na potencjalnie stabilną sytuację lokalnego rynku hotelarskiego w pozostałych segmentach. (...)









Dodaj komentarz