Hotelarze z Dolnego Śląska obawiają się czeskiej konkurencji   KORONAWIRUS

25 maja nastąpi pełne otwarcie czeskiej bazy noclegowej z basenami, strefami spa i restauracjami. Na razie otwarto korytarze kolejowe do Niemiec i Austrii, uruchomiono też dwa nowe przejścia graniczne do Niemiec. To wszystko sprawia, że hotelarze z Dolnego Śląska obawiają się, że niemieccy turyści wybiorą w tym roku na cel wakacji naszych sąsiadów.

Praga, Czechy

Jak pisze Money.pl miejscowości takie jak Karpacz, Szklarska Poręba, czy Świeradów-Zdrój rokrocznie przyciągają tłumy turystów z Niemiec, którzy stanowią ponad połowę gości. Z drugiej strony oddalone są one często zaledwie o kilkanaście kilometrów od czeskiej granicy za którą niemieccy turyści będą mogli korzystać z pełnej dostępności bazy noclegowej. I choć jest ona znacznie skromniejsza niż po stronie polskiej, to właśnie jej pełna dostępność może stanowić w tym roku element przewagi.

Polscy hotelarze narzekają też na brak precyzyjnych informacji dotyczących harmonogramu znoszenia kolejnych obostrzeń. - Nawet jeśli za chwilę ktoś z rządu powie: otwierajcie się w całości za dwa tygodnie, to będziemy mieli kłopot. Bo to przecież trzeba się przygotować. Trzeba ściągnąć specjalistów od wellness, dodatkowych kelnerów, przystosować baseny i tak dalej. Codziennie słyszymy o jakichś nowych pomysłach rządu na ratowanie turystyki, za to w ogóle nie słyszymy o tym, co dla nas najważniejsze – powiedział Money.pl jeden z hotelarzy z regionu. Część hotelarzy mówi więc wprost: jeśli rząd nie określi szybko harmonogramu pełnego otwierania hoteli, to ten sezon może być stracony, jeśli chodzi o turystów z Niemiec.



Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *