Rynki mniej zależne od turystyki międzynarodowej odbudują się szybciej   KORONAWIRUS

- Rynki mniej zależne od turystyki międzynarodowej osiągną lepsze wyniki w najbliższym czasie - powiedział Robin Rossman, dyrektor zarządzający STR, w zeszłym tygodniu podczas wideoczatu na temat wpływu koronawirusa na wyniki hoteli w Europie. Wypowiedź eksperta STR to dobry prognostyk dla polskiego rynku hotelowego, który w około 70 procentach oparty jest na turystyce krajowej, ale zły dla wielu innych europejskich państw.

Starówka w Warszawie

Według STR około 76 procent europejskich hoteli zostało tymczasowo zamkniętych z powodu ograniczeń w podróżach związanych z pandemią koronawirusa i spadkiem popytu. To znacznie więcej niż 16 procent hoteli z zawieszoną działalnością w USA i 38 procent w Azji. Średni wskaźnik obłożenia otwartych hoteli w Europie, wynoszący w kwietniu 11 procent był również niższy niż w Stanach Zjednoczonych (39 procent) i Azji (26 procent).

- Znaczne ożywienie krótko- i średnioterminowe w Europie zależy od linii lotniczych, a perspektywy nie wyglądają dobrze - powiedział Rossman.

Planowane ograniczenie przepustowości ruchu turystycznego przez większość linii lotniczych powoduje, że wiele  europejskich hoteli będzie musiało znaleźć biznes z nowych źródeł . Czterdzieści sześć procent ruchu turystycznego w hotelach Paryża i Stambułu pochodzi ze źródeł międzynarodowych podróży, co stanowi najwyższy odsetek spośród europejskich miast. Lizbona (44 procent), Rzym (43 procent) oraz Barcelona i Madryt (40 procent każda) są również wiodącymi miastami zależnymi od operacji długodystansowych linii lotniczych. Ale z kolei w Berlinie odsetek ten stanowi już jedynie 21 procent.

Z danych GUS wynika, że w 2019 r. polskie hotele udzieliły 44,7 mln noclegów w tym 13,2 mln turystom zagranicznym, którzy stanowili około 30% struktury gości. W ogólnej liczbie turystów zagranicznych korzystających z bazy noclegowej przeważali turyści z Niemiec (1,9 mln), Wielkiej Brytanii (605 tys.), Ukrainy (556 tys.) oraz Stanów Zjednoczonych (374 tys.). Spośród pozostałych krajów najwięcej turystów przyjechało z Rosji (290 tys.), Włoch (264 tys.), Izraela (256 tys.) i Francji (232 tys.).

Jeśli chodzi o wyjazdy wypoczynkowe, sytuacja przedstawia się jeszcze lepiej. Z danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że aż 80 proc. noclegów w Polsce rezerwują rezydenci, czyli mieszkańcy Polski. To jeden z najwyższych współczynników w Europie, gdzie średnia wynosi 51 proc. Tylko 17 mln noclegów zabukowali w ubiegłym roku turyści zagraniczni.  Krajowe urlopy modne są nie tylko w Polsce, ale też w Niemczech i Rumunii, gdzie wśród turystów rodaków też jest około 80 proc. W dużo gorszej sytuacji mogą być natomiast Włochy, Grecja czy Chorwacja, w których sektor turystyczny jest właściwie uzależniony od obcokrajowców. Duży udział zagranicznych przyjezdnych mają też Czechy i Niderlandy.  

Jeśli chodzi o wydatki Polaków związane z podróżami to według GUS w 2018 roku wyniosły one 72,5 miliarda złotych, na krajowe wyjazdy z noclegami wydano 27,7 mld zł, na zagraniczne wyjazdy z noclegami Polacy wydali 31,4 mld zł, a na zagraniczne podróże jednodniowe - 13,4 mld zł.


Jako przykład rynku opartego na turystach krajowych STR wskazuje Niemcy, gdzie jedynie 18% gości to podróżni międzynarodowi. Silna baza podróży krajowych będzie prawdopodobnie dobrodziejstwem dla niemieckich hoteli, które mają zacząć ponownie otwierać się dla turystów jeszcze w tym miesiącu.

Analitycy podróży obserwowali ostatnie święto pracy w Chinach jako model tego, co najprawdopodobniej wydarzy się  również w najbliższej przyszłości na pozostałych rynkach. Rossman powiedział, że obłożenie hoteli w Chinach kontynentalnych osiągnęło zaledwie 7 procent na początku lutego, ale zaczęło się poprawiać i ustabilizowało się na poziomie około 35 procent w tygodniach poprzedzających Święto Pracy. Liczba miejsc wakacyjnych wzrosła do prawie 50 procent w weekend świąteczny, a region jeziora Qiandao - 5 godzin jazdy samochodem na południowy zachód od Szanghaju - odnotował 95 procent obłożenia i trzykrotne stawki dzienne.

Miejsca do których turyści musieli się dostać samolotem również nie zostały całkowicie zignorowane podczas ożywienia Chin. Rynki hotelowe w Hainan i Sanya, oba na wyspie Hainan, charakteryzowały się dużą frekwencją w święto pracy. STR podaje, że hotele w Sanya notowały średnio od 65 do 70 procent obłożenia, a dzienne stawki wzrosły o 45 procent. Hotele w Hainan działały średnio od 75 do 80 procent obłożenia, a stawki dzienne wzrosły o 20 procent. Ale ruch lotniczy w dużej mierze oparty był także na podróżnych krajowych.

Nawet w Stanach Zjednoczonych, gdzie niektóre stany zaczęły łagodzić restrykcje związane z pandemią koronawirusa, widać oznaki odbicia budowanego na turystyce krajowej. Jak powiedział Arne Sorenson, dyrektor generalny, Marriott International -Niektóre hotele Marriott w Hilton Head w Południowej Karolinie i Santa Barbara w Kalifornii były na dobrej drodze do zdobycia 50 procent obłożenia w zeszły weekend.



Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

1 komentarz do “Rynki mniej zależne od turystyki międzynarodowej odbudują się szybciej

  1. Epidemia stwarza szansę na przyciągnięcie turystów do wielu pięknych i ciekawych miejsc w Polsce, ustronnych i spokojnych a także niedrogich.Znane już Bieszczady, mniej znane najbardziej słoneczne w Polsce Roztocze-Biosfera przyrodnicza UNESCO i tamtejszy Zamość- Perła Renesansu architektury i urbanistyki UNESCO. Region spokojny z dobrą bazą turystyczną, wodą z kajakami, lasami z trasami rowerowymi m.in. Green Velo. Znane już Mazury, wybrzeże Bałtyku niekoniecznie kurorty, Tatry i Beskidy też niekoniecznie oblegane miejsca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *