Rząd nie wyklucza powrotu obostrzeń w niektórych regionach Polski   KORONAWIRUS

- Skłaniamy się ku temu, by nowe obostrzenia były wprowadzane na terenie poszczególnych obszarów kraju - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller po posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Nie zapadły dziś jednak żadne decyzje. Rozpatrywanym wariantem jest też wprowadzenie obowiązkowej dwutygodniowej kwarantanny, dla osób przybywających do Polski z niektórych państw.

W piątek obradował Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego pod przewodnictwem premiera Mateusza Morawieckiego. Tematem posiedzenia był m.in. stan realizacji poszczególnych zaleceń epidemicznych. Podsumowano także ostatnie informacje dotyczące liczby zakażeń koronawirusem w Polsce oraz ognisk tych zakażeń.

-Rządowy zespół zarządzania kryzysowego skłania się ku temu i właściwie taka kierunkowa decyzja dzisiaj zapadła, aby nowe obostrzenia, o ile nie ma takiej konieczności, raczej były wprowadzane na terenie poszczególnych powiatów, poszczególnych obszarów Polski - zaznaczył rzecznik rządu.

Dodał, że chodzi o ewentualne zmniejszenie liczby osób przebywających w danych placówkach, takich jak np. restauracje.

Müller poinformował, że rządowy zespół nie skłania się obecnie do wprowadzania obostrzeń na skalę całego kraju. Ewentualnie rozpatrywanym wariantem miałby być powrót do obowiązkowej dwutygodniowej kwarantanny, dla osób przybywających do Polski z zagranicy, z tych państw, "w których ryzyko zarażenia jest bardzo wysokie". -Ale na tę chwilę takich decyzji nie ma - podkreślił rzecznik rządu.

W przyszłym tygodniu odbędzie się seria spotkań z przedstawicielami branż ws. koronawirusa. Chodzi o egzekwowanie istniejących restrykcji, które nie są w pełni przestrzegane - zapowiedziała z kolei wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.


Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *