Branża targowa apeluje o pomoc   KORONAWIRUS

-Rokowania dla branży targowej są tragiczne – prawdopodobnie do końca roku nie odbędzie się większość targów zaplanowanych na jesień/zimę 2020 oraz na I kwartał 2021 roku. Pokazuje to wyraźnie, że branża targowa jest branżą najdłużej pozostającą w zastoju – od końca lutego 2020 do co najmniej kwietnia 2021. (...)Bez wsparcia rządowego branżę targową czeka bankructwo - apeluje w piśmie skierowanym do premiera, Polska Izba Przemysłu Targowego.

W strefach czerwonych nie mogą natomiast odbywać się targi czy kongresy. Imprezy tego typu przeprowadzane są głównie w dużych miastach, a te, w sporej części, zostały zaliczone w czwartek do obszarów o najwyższych restrykcjach.

-Dotychczasowa pomoc rządowa, w postaci kolejnych Tarcz oraz wsparcie finansowe z PFR pozwoliły przetrwać firmom targowym ostatnie pół roku przy maksymalnym ograniczeniu własnych kosztów, w tym redukcji etatów. Jednak przedłużająca się epidemia koronawirusa, pomimo odmrożenia targów, nie pozwala działać branży targowej na tyle, aby firmy targowe mogły generować przychody pozwalające utrzymać przedsiębiorstwo i pracowników.

Polski rynek targowy zatrudniał przed pandemią ok. 97 tysięcy pracowników, w tym 60% na umowach cywilno-prawnych. Ze wspomnianych badań Urzędu Statystycznego wynika, że redukcja zatrudnienia spowodowana przez Covid-19 jedynie w branży targowej dotknęła już ok 60 tys. osób. Badania PIPT pokazują natomiast, że w najbliższym czasie co czwarta firma zwolni kolejne 50% pracowników, a co 3 firma ogłosi upadłość lub zawiesi działalności do końca 2020 r. To tysiące osób, które zasilą szeregi bezrobotnych. Obecna sytuacja, związana z wielomiesięczną przerwą w organizacji targów oraz z ograniczoną możliwością organizacji wydarzeń w kolejnych miesiącach, stanowi nie tylko zagrożenie dla branży targowej, ale może wpłynąć na recesję licznych segmentów rynku polskiego, w tym: rynku hotelowego, rynku lotniczego i transportowego, gastronomii, branży eventowej, turystyki kongresowej i konferencyjnej oraz całego obszaru wsparcia marketingowego. W ww. branżach będą również następować redukcje zatrudnienia i kolejne tysiące bezrobotnych zgłoszą się po zasiłek - piszą autorzy apelu.

- Mimo braku ogłoszenia oficjalnego lockdownu, ograniczenia w ramach stref żółtej oraz zagrożenie włączeniem miast – zwyczajowych gospodarzy targów do strefy czerwonej oznaczają realny lockdown branży targowej, choć bardziej zasadne byłoby użycie tu nazwy breakdown, czyli upadek - mówi Beata Kozyra prezes zarządu Polskiej Izby Przemysłu Targowego.

-Branża turystyczna otrzymała już swoją pomoc sektorową, m.in. w postaci bonu turystycznego oraz przedłużenia niektórych instrumentów wsparcia. Również branża eventowo-kulturalna otrzymała z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego 400 mln zł pomocy. Natomiast tak ważna dla rozwoju gospodarki branża targowa nie doczekała swojej sektorowej tarczy, bez której firmy targowe ogłoszą upadłość lub zostaną wykupione za bezcen przez obcy kapitał - podkreśla Kozyra.


Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *