We wrześniu w Krakowie prawie nic się nie poprawiło, nieco ponad 20-procentowe obłożenie, przy cena o 40 proc. niższych niż rok wcześniej. W Warszawie też niewiele lepiej – 30 proc. obłożenia (w najlepszym miesiącu w roku dla tego rynku) przy blisko 30-proc. niższych cenach. Natomiast dobrze sobie radził jeszcze rynek trójmiejski, notując ponad 50-proc. obłożenie i średnie ceny powyżej 300 zł, nieźle też było we Wrocławiu – wynikach z danych firmy STR. Można też już podsumować rynek po trzech kwartałach. Piszemy o tym w najnowszym "Hotelarzu".

Wyniki wrześniowe można by podsumować analogicznie do sierpniowych, o których w ubiegłym numerze pisaliśmy: „Tam gdzie było coraz lepiej, było jeszcze lepiej, tam gdzie było kiepsko, nadal jest kiepsko”. Teraz możemy napisać: „Tam gdzie było już prawie dobrze, nadal nie było źle. Tam gdzie było kiepsko, nadal jest kiepsko”. A wrzesień i tak generalnie uchodził za udany, gdy wydawało się, że hotelarstwo trochę się zacznie podnosić. Już dziś możemy przewidzieć, że wyniki październikowe będą smutne.
WIĘCEJ W NAJNOWSZYM "HOTELARZU", KTÓREGO PRENUMERATĘ MOŻNA ZAMÓWIĆ TUTAJ









Dodaj komentarz