Ponad dwie trzecie badanych przez GUS właścicieli restauracji i hoteli uważa, że ich przedsiębiorstwa nie przetrwają dłużej niż 4-6 miesięcy, a 45% uważa, że przetrwa jedynie kwartał, jeśli bieżące działania i ograniczenia wprowadzone przez władze utrzymywałyby się przez dłuższy czas. Co gorsze, badanie przeprowadzono w dniach 1-10 października, a więc jeszcze przed ogłoszeniem decyzji o zamknięciu restauracji.

12,3% ankietowanych uznało, że wobec ograniczeń ich przedsiębiorstwa przetrwają około miesiąca, 32,6% odpowiedziało, że okres ten wyniesie 2-3 miesiące, 35,9% może działać 4-6 miesięcy, a zdaniem 19,2% pomimo obostrzeń będą w stanie działać powyżej 6 miesięcy. 30% firm z branży HORECA spodziewa się również zagrażających stabilności firmy, bądź poważnych zatorów płatniczych w bieżącym miesiącu, a nie oczekuje ich, bądź twierdzi, że będą nieznaczne 70% ankietowanych.
Niewiele lepiej sytuacja na dzień 10 października wyglądała w branży budowlanej (50% ankietowanych oceniło, że przetrwa do 3 m-cy) i handlu detalicznym (35% ankietowanych stwierdziło, że przetrwa najdłużej kwartał).
Rządową pomoc, zaproponowana w ramach branżowej tarczy antykryzysowej, oceniana jest jako dalece niewystarczającą.
Wątpliwości budzą niejasne zasady postojowego, które de facto ograniczą grupę beneficjentów w porównaniu do poprzednich tarcz. Branża spodziewa się, że nowy lockdown potrwa co najmniej do końca roku, a wiele firm go nie przetrzyma.
Ponadto niezrozumienie budzi mało przejrzysty i niesprawiedliwy podział środków pomocowych dla różnych sektorów gospodarki. Na przykład po ogłoszeniu ubiegłotygodniowej decyzji o zamknięciu cmentarzy, rząd podjął natychmiastowe działania przeznaczając 180 mln zł na pomoc dla sprzedawców i hodowców kwiatów, którzy przez decyzję władz utracili możliwość prowadzenia działalności. W taki sam sposób pozbawiono też możliwości funkcjonowania restauratorów, a planowana pomoc jest zdecydowanie skromniejsza.
– Możemy sobie wyobrażać, że to potrwa kilka miesięcy, ale tego ani gospodarka, ani nikt z nas nie wytrzyma. Nie sądzę, żebyśmy wrócili do normalnej pracy i mieli otwarte lokale wcześniej niż od nowego roku, bo wszyscy wiemy, jaki jest grudzień. Są andrzejki, mikołajki, święta, sylwester. Nie sądzę, aby rząd pozwolił nam w tym okresie otwierać restauracje – powiedział agencji Newseria Biznes Sylwester Cacek, prezes Sfinks Polska, przewodniczący rady Związku Pracodawców HoReCa.









Przestancie pisac te bzdury.Lobby hotelowe dyktuje te artykuly o tym w jakiej katastrofalnej sytuacji sa.Zenada.Koniec z darmowymi poeniazkami od Panstwa.Hotelarze przes ostatnie lata nie mieli co robic z pieniedzmi bo bum na turystyke w Polsce byl wielki.Ci madrzy poczynili inwestycje niezwiazane z hotelem i moga spokojnie patrzec w przyslosc.Ale cymbaly ktorych niestety jest wiekszosc,co przez bum uwierzyli ze sa krezusami i zaczeli na pptege trwonic kase topiac ja w Lamborgini i inne Rolsy,zegarki i torebki dzis placza i ostatni grosz wydaja na takie artykuly😂😂.Czas wrocic do korzeni i za robote sie wziasc a nie zgrywac buraczanych biznezmenow.
Co za absurdalny artykul.
Co sie stalo niby z pieniedzmi zarobionymi przez ostatnie 20 lat hossy w hotelarstwie??
Jestem wiekszosciowym udzialowcem jednego z hoteli w Swinoujsciu i z glowe sie lapalem do jakich absurdow dochodzilo na przetargach gminnych o ziemie pod hotel w Polsce.
Kto kazal firmom przeplacac za ziemie byle by tylko postawic kolejny obiekt, kto kazal za wszelka cene nierozsadnie brac kredyty byle by tylko postawic kolejny obiekt?
Zdrojowa pierwsza plakala juz w marcu, zebrzac o pomoc od panstwa, powinni sie wstydzic!
Mam znajomych hotelarzy co zamiast odkladac kapital co pol roku zmieniai auta , ktorych maja po 3 , kazde za 500 tys byle tylko sie pokazac jaki to z niego HOTELARZ.
A teraz wyciagaja rece po pomoc??Co ma powiedziec wlasciciel sklepu w galerii handlowej, co ma powiedziec wlascicel biura podrozy 1??
Tak wlasnie wyglada ekonomia, prawa rynku.Zle planujesz, zle organizujesz firme to podczas pierwszego lepszego kryzysu wykupi cie ktos madrzejszy, odkupi udzialy ktos z wieksza wiedza i kapitalem.
Przestancie plakac jak male dzieci teraz gdyz zaden dobry , dobrze zarzadzany hotel nie zniknie z rynku a te zle zarzadzane do tej pory tylko zmienia wlasciciela.
Taki kryzys to bardzo dobra nauczka dla jednych i okazja dla innych i tak wyglada kazdy business.
Ja obecnie szukam wlasnie takich okazji i tylko czekam na oferty bankow czy wlascicieli.
Gotowka jest na rynku, jest jak zawsze u madryxh i ogarnietych wiec takie artykuly siejace sztuczna panike sa mi na reke.
Pozdrawiam wszystkich , ktorzy umieja prowadzic business.