Andrzej Dowgiałło: Straty są bardzo duże   KORONAWIRUS

Andrzej Dowgiałło, właściciel Grupy Anders prowadzącej hotele na Mazurach, przyznał w TVN24 , że w związku z nowym rozporządzeniem zakazującym działania hoteli w województwie warmińsko-mazurskim "straty są bardzo duże". - Przygotowanie dużych, średnich obiektów, to są olbrzymie koszty po długiej przerwie, przecież byliśmy zatrzymani na ponad trzy miesiące – tłumaczył.

Andrej Dowgiałło, podczas "Śniadania Hotelarza na Warmii i Mazurach" w 2018 roku

Jak mówił inwestor "uruchomienie nawet niewielkiego basenu to są koszty, które sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych". - A jeśli basenów jest wiele, to możemy w prosty sposób pomnożyć, jakie to są koszty, pomijając inne koszty: zaopatrzenia, uruchomienia obiektów, ogrzania – dodał.

Dowgiałło powiedział też o kosztach jakie w związku z ponownym uruchomieniem, jak się okazało tylko na dwa tygodnie, poniosła jego sieć.

- Są to potężne koszty, które w przypadku naszej grupy sięgają około 400 tysięcy złotych, które wydaliśmy. Natomiast nie liczymy tego, co zaplanowaliśmy w sensie przychodów - już nie mówimy zysków - i są to przychody bardzo istotne dla działania w tej sytuacji, dla naszej grupy i dla wszystkich hotelarzy, którzy się przygotowali w bardzo precyzyjny, dokładny sposób, zgodnie ze wszystkimi zasadami sanitarnymi, do swojej działalności – podkreślił gość TVN24.


Komentarze

  • Spółka Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o., nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych przez użytkowników portalu.
  • Spółka zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *