Liczba noclegów udzielonych turystom zagranicznym w Polsce wzrosła w pierwszych czterech miesiącach 2026 r. o 11 proc. rok do roku, wobec 5 proc. średnio w Unii Europejskiej. W ujęciu 12-miesięcznym do maja osiągnęła rekordowe 20,9 mln, przebijając o 11 proc. szczyt sprzed pandemii. Ruch koncentruje się przede wszystkim w Krakowie, Warszawie i kurortach zachodniego wybrzeża – wynika z nowego raportu Banku Pekao.

Raport „Polska celem podróży: rosnąca pozycja na turystycznej mapie Europy” przygotowany przez Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao, pokazuje, że turystyka przyjazdowa wyszła już z fazy popandemicznej odbudowy. Poziom sprzed pandemii został przekroczony w 2025 r., a w kolejnych miesiącach liczba noclegów nadal rosła.
W okresie 12 miesięcy zakończonych w maju 2026 r. noclegi turystów zagranicznych stanowiły 19,3 proc. wszystkich udzielonych w Polsce. Mimo rekordowego wyniku ich udział był jeszcze o 0,7 pkt proc. niższy niż w 2019 r.
Siódmy najwyższy wzrost w UE
W latach 2011–2025 liczba noclegów turystów zagranicznych zwiększyła się w Polsce o 90 proc., wobec 56 proc. średnio w UE. Wyższą dynamikę odnotowało tylko sześć państw: Słowenia, Chorwacja, Niderlandy, Portugalia, Grecja i Litwa. Polska wyprzedziła pod tym względem m.in. Włochy, Hiszpanię, Niemcy i Francję.
Wzrost utrzymał się także na początku tego roku. W okresie styczeń–kwiecień 2026 r. liczba noclegów zagranicznych zwiększyła się w Polsce o 11 proc. rok do roku. Szybciej rosły jedynie Irlandia, Litwa i Słowacja.
Duża dynamika nie oznacza jednak, że polski rynek zbliżył się już skalą do największych europejskich destynacji. W 2025 r. na 1000 mieszkańców przypadało w Polsce 556 noclegów turystów zagranicznych, wobec 995 w Niemczech, 5117 we Włoszech i 6633 w Hiszpanii. Według wyliczeń autorów raportu samo osiągnięcie obecnego poziomu Niemiec oznaczałoby wzrost liczby noclegów zagranicznych w Polsce o blisko 80 proc. Jest to jednak miara dystansu do bardziej rozwiniętego rynku, a nie prognoza.
Niemcy pozostają największym rynkiem, najszybciej rosną Czesi
W 2025 r. turystom zagranicznym udzielono w Polsce 20,2 mln noclegów. Goście z Niemiec odpowiadali za 28 proc. tej liczby. Kolejne miejsca zajmowali turyści z Ukrainy i Wielkiej Brytanii – po 10 proc., USA – 7 proc., Czech – 6 proc. oraz Włoch – 4 proc. Autorzy zastrzegają, że po 2022 r. charakter części ruchu z Ukrainy różni się od typowego ruchu turystycznego.
Najszybciej rośnie rynek czeski. W porównaniu z 2017 r. liczba noclegów Czechów zwiększyła się w 2025 r. o 343 proc. W przypadku Słowaków wzrost wyniósł 116 proc., gości z USA 93 proc., a z Litwy 83 proc. Liczba noclegów Niemców pozostała natomiast zbliżona do poziomu sprzed ośmiu lat.
Niemal 45 proc. noclegów w czterech destynacjach
Ruch zagraniczny pozostaje silnie skoncentrowany. Województwa małopolskie, mazowieckie i zachodniopomorskie odpowiadały w 2025 r. łącznie za 62 proc. noclegów turystów zagranicznych. Udział samych metropolii wzrósł z około 48 proc. w 2019 r. do 53 proc. w 2025 r.
Na Kraków przypadało 19,7 proc. wszystkich noclegów zagranicznych, na Warszawę 15,3 proc., na Kołobrzeg i okolice 4,9 proc., a na Świnoujście 4,7 proc. Te cztery destynacje skupiały więc łącznie niemal 45 proc. całego ruchu. Poza nimi najwyższe udziały miały Gdańsk – 6,9 proc., Wrocław – 4,5 proc. oraz Zakopane i okolice – 3,6 proc. Jedynie w Krakowie i powiecie zgorzeleckim liczba noclegów turystów zagranicznych była wyższa niż krajowych.
Struktura popytu różni się przy tym wyraźnie między regionami. Goście z Niemiec odpowiadali za 85 proc. wszystkich noclegów zagranicznych w województwie zachodniopomorskim, a na ten region przypadało 55 proc. ich noclegów w Polsce. Turyści z Wielkiej Brytanii koncentrowali 56 proc. swoich noclegów w Małopolsce. W przypadku gości z USA największe udziały miały województwa mazowieckie – 35 proc. – oraz małopolskie – 27 proc.
41,3 mld zł wydatków zagranicznych podróżnych
Wydatki zagranicznych podróżnych związane z pobytem w Polsce osiągnęły w 2025 r. 41,3 mld zł, o 12 proc. więcej niż rok wcześniej. Była to najwyższa wartość nominalna w analizowanym okresie, ale dane prezentowane są w cenach bieżących, dlatego część wzrostu wynika z podwyżek cen. Mieszkańcy Niemiec odpowiadali za 41 proc. wydatków, Ukrainy za 23 proc., a Wielkiej Brytanii za 7 proc.
W latach 2021–2025 obroty przedsiębiorstw z sektora zakwaterowania zwiększyły się w Polsce o 160 proc., wobec 120 proc. średnio w UE. W 2025 r. rentowność netto firm z tego sektora zatrudniających co najmniej 10 osób wyniosła 11 proc., a udział podmiotów nierentownych 30 proc.
Hotele mają rezerwę, ale budowa nowych obiektów wyhamowała
Średnie wykorzystanie miejsc noclegowych w hotelach i podobnych obiektach było w latach 2023–2025 o około 1 pkt proc. wyższe niż przed pandemią. Nadal pozostawało jednak wyraźnie poniżej średniej unijnej: w Polsce wynosiło 41–43 proc., wobec około 50 proc. w UE. Wzrost popytu zagranicznego może więc w pierwszej kolejności poprawiać wykorzystanie istniejącej bazy.
Jednocześnie wartość produkcji sprzedanej przy budowie hoteli, liczona w ujęciu 12-miesięcznym, obniżyła się z około 1,5 do 1 mld zł. Oznacza to spadek o jedną trzecią mimo rekordowych wyników turystyki przyjazdowej. Autorzy raportu wskazują, że wyhamowanie inwestycji może w kolejnych latach prowadzić do ograniczeń podażowych, jeżeli wzrost ruchu się utrzyma.
Rozwojowi rynku sprzyja poprawa dostępności transportowej. W latach 2014–2025 indeks dostępności lotniczej Polski, uwzględniający liczbę bezpośrednich kierunków i częstotliwość połączeń, wzrósł o 82 proc. Bank Pekao wskazuje jednak, że dalszy wzrost będzie zależał również od zwiększenia rozpoznawalności Polski, wydłużania pobytów oraz skierowania większej części ruchu poza Kraków, Warszawę i zachodnie wybrzeże.










Dodaj komentarz