Rejon Międzyzdrojów i Świnoujścia jest obecnie względnie stabilny, co sprzyja kolejnym inwestycjom w pierwszej linii brzegowej. Naukowcy ze Stacji Morskiej Uniwersytetu Szczecińskiego zwracają jednak uwagę, że obecny stan brzegu nie przesądza o sytuacji za 10 czy 20 lat. Przypominają przypadek Amber Baltic, przy którym po sztormie konieczne było zabezpieczanie brzegu. NIK potwierdza, że budowa hotelu spowodowała konieczność dodatkowej ochrony około 150 m wydmy.

Presję inwestycyjną na tereny położone bezpośrednio przy Bałtyku opisuje Wyborcza.biz w rozmowie z dr. Jakubem Śledziowskim i dr. Andrzejem Gizą ze Stacji Morskiej Uniwersytetu Szczecińskiego w Międzyzdrojach. Obaj zajmują się procesami zachodzącymi w strefie brzegowej.
– Istnieje duże parcie, żeby inwestycje turystyczne przesuwały się bliżej wody – mówi dr Jakub Śledziowski w rozmowie z Wyborcza.biz.
Powód jest oczywisty z punktu widzenia inwestora. Widok na morze zwiększa atrakcyjność pokoi, a pierwsza linia brzegowa jest jednym z podstawowych argumentów sprzedażowych nadmorskich projektów.
Obecnym przykładem takiej inwestycji w Międzyzdrojach jest The Sea Wellness Resort. Inwestor przedstawia obiekt jako położony bezpośrednio przy plaży, bez dróg i innych zabudowań pomiędzy resortem a brzegiem. Projekt obejmuje 153 apartamenty, a jego otwarcie zapowiadane jest na lato 2026 r.
The Sea pojawia się również w przyjętym w maju tego roku miejscowym planie zagospodarowania Promenady Wschodniej. W dokumentacji planistycznej mowa jest o kształtowaniu pierwszej linii zabudowy pomiędzy hotelem Amber Baltic a The Sea Resort.
Dziś brzeg jest stabilny
Naukowcy twierdzą, że w ostatnich latach w rejonie Świnoujścia i Międzyzdrojów nie obserwowano poważnych skutków sztormów, w Świnoujściu plaża wyraźnie się poszerzyła, a na wydmach pojawiły się krzewy i drzewa.
Dr Andrzej Giza ocenia, że obszar jest obecnie mało dynamiczny. Naturalne zarastanie wydm ogranicza wywiewanie piasku, a procesy brzegowe są spokojniejsze niż kilkadziesiąt lat temu. Z punktu widzenia inwestora taki teren może więc sprawiać wrażenie bezpiecznego.
Jednocześnie nawet na relatywnie stabilnym odcinku występują znaczne zmiany sezonowe. Według naukowców w sezonie sztormowym poziom plaży w rejonie klifów w Międzyzdrojach może obniżyć się nawet o około metr. Latem piasek jest stopniowo transportowany z powrotem na brzeg i plaża ponownie się poszerza.
Giza, który zajmuje się tymi procesami od ponad 20 lat, zwraca też uwagę na zmianę przebiegu sezonów sztormowych. Jak mówi, wcześniej sztorm powodujący uszkodzenia brzegu obserwowano mniej więcej raz na dekadę, a znacznie silniejsze zdarzenia przebudowujące podbrzeże lub wydmy raz na około 20 lat. Obecnie sztormy częściej następują seriami, co ogranicza czas potrzebny na naturalną odbudowę brzegu.
Naukowcy wskazują także na wzrost poziomu morza. Nie postulują całkowitego zatrzymania inwestycji na wybrzeżu, ale odsuwanie nowych obiektów od bezpośredniej linii brzegowej.
Amber Baltic wymagał dodatkowej ochrony brzegu
Przykład z samych Międzyzdrojów pochodzi z początku lat 90. Amber Baltic rozpoczął działalność w 1991 r., po 14 miesiącach budowy bezpośrednio przy plaży.
Jak przypominają naukowcy w rozmowie z Wyborcza.biz, po wybudowaniu hotelu podczas jednego ze sztormów fale uszkodziły teren przylegający do obiektu i zaczęły podmywać ten odcinek brzegu. Konieczne było jego zabezpieczenie, a w kolejnych latach prowadzono prace związane m.in. z odbudową wydmy.
Historia ta znajduje potwierdzenie w raporcie Najwyższej Izby Kontroli z 1997 r. NIK stwierdziła, że Amber Baltic został wybudowany wbrew stanowisku ówczesnego Urzędu Morskiego w Szczecinie, częściowo na terenie pasa technicznego. Według Izby spowodowało to konieczność dodatkowych prac inwestycyjnych polegających na zabezpieczeniu wydmy na odcinku około 150 metrów.
NIK wskazywała w tym samym raporcie także przypadek domu wczasowego zbudowanego na skraju klifu w Ustroniu Morskim. Dla ochrony budynku wykonano dodatkową ściankę szczelną. Zabezpieczyła ona obiekt, ale według kontrolerów doprowadziła do stopniowego zaniku plaży na odcinku około 600 metrów i zwiększenia erozji sąsiednich fragmentów klifu.
Na części Wolina erozja objęła większość badanego brzegu
Szerszego obrazu dostarczają badania zespołu Uniwersytetu Szczecińskiego opublikowane w 2025 r. w „Science of the Total Environment”. Naukowcy przeanalizowali zmiany linii brzegowej w latach 1972–2023 na 47-kilometrowym fragmencie południowego Bałtyku.
W dwóch analizowanych sektorach wyspy Wolin erozja wystąpiła odpowiednio na 39,9 i 67,54 proc. linii brzegowej. Autorzy stwierdzili również, że na zmiany położenia brzegu szczególnie silnie wpływały czynniki związane z wiatrem i falowaniem.
Dane te dotyczą długiego okresu i większych odcinków wybrzeża i są uzupełnieniem obserwacji naukowców, którzy dzisiejszą sytuację w tym rejonie określają jako względnie stabilną.
Kolejne wyniki zespół przedstawił podczas EGU General Assembly 2026. Na podstawie pomiarów LiDAR oraz danych dotyczących falowania oszacowano, że w latach 2011–2022 łączna objętość materiału utraconego w wyniku abrazji na analizowanym polskim wybrzeżu wyniosła 16,6 mln m sześc. Najwyższe potencjalne straty ekonomiczne badacze wskazali w gminach, w których występują wybrzeża klifowe oraz intensywnie zagospodarowane strefy turystyczne.
Śledziowski przywołuje w tym kontekście również katastrofę promu „Jan Heweliusz”, jako przykład zdarzenia, w którym o skutkach zdecydowała kumulacja wielu czynników, w tym wyjątkowo trudnych warunków hydrometeorologicznych.
– Podobnie może być z nadmorskimi hotelami – mówi naukowiec, wskazując, że przy wystąpieniu skrajnych warunków obiekt może znaleźć się „w niewłaściwym miejscu i czasie”.
Urząd Morski musi uzgodnić inwestycję
Obecne przepisy przewidują szczególne zasady dla inwestowania w pasie nadbrzeżnym. Składa się on z pasa technicznego, czyli strefy bezpośredniego oddziaływania morza i lądu, oraz pasa ochronnego, w którym działalność człowieka może wpływać na stan pasa technicznego.
Wykorzystanie pasa technicznego w innym celu wymaga decyzji właściwego dyrektora urzędu morskiego. Uzgodnienia z nim wymagają również m.in. decyzje o warunkach zabudowy, pozwolenia na budowę i miejscowe plany dotyczące pasa technicznego oraz ochronnego.
Do ustawowych zadań administracji morskiej należy jednocześnie budowa, utrzymywanie i ochrona umocnień brzegowych, wydm oraz zalesień ochronnych w pasie technicznym, a także nadzór nad ochroną przeciwpowodziową od strony morza.
Skala publicznych wydatków na samą ochronę wybrzeża jest znaczna. Urząd Morski w Szczecinie podał, że tylko w 2025 r. na pięć projektów sztucznego zasilania plaż w Rewalu, Ustroniu Morskim, Dźwirzynie, Unieściu i Wiciu wydano z budżetu państwa blisko 19,5 mln zł. Na 2,65 km wybrzeża trafiło ponad 307 tys. m sześc. piasku.










Dodaj komentarz