Przy Rynku we Wrocławiu otwarty został drugi w tym mieście hotel sieci B&B HOTELS. W zabytkowym gmachu z lat 30. XX wieku nowy hotel oferuje 145 pokoi na dziewięciu piętrach i restaurację śniadaniową na poziomie -1. To 20. obiekt w Polsce tej sieci, w której funkcjonuje już ponad 2 tys. pokoi.

Budynek powstał na bazie projektu architekta Heinricha Rumpa, który stworzył gmach będący odpowiedzią na fascynacje nowojorskimi wieżowcami (Chrysler Building, Rockefeller Centre, Empire State Building) radcy budowlanego Wrocławia – Maxa Berga, który zaprojektował m.in. Halę Stulecia. Wzniesiono go w stylistyce modernizmu z elementami art deco i wnętrzami inspirowanymi oceanicznymi transatlantykami. Przed wojną mieściła się w nim Miejska Kasa Oszczędności. Do dzisiaj zachowały się oryginalne elementy takie jak: sala operacyjna banku i cała strefa wejściowa, szklany świetlik (widoczny na suficie w recepcji hotelu), a także lampy, balustrady i poręcze. W budynku można zobaczyć kabiny jednej z najstarszych wind typu paternoster – nie zatrzymującej się między piętrami (nie jest w użyciu). Również po wojnie budynek pełnił funkcje bankowe, a do czasu sprzedaży w 2018 r. firmie AP Marchewka Investment, należącej do Pawła Marchewki, jednego z najbogatszych Polaków, założyciela firmy Techland, działał w nim bank Santander.



Średnie ceny w maju za pokój dwuosobowy w dni powszednie na Bookingu wynoszą 310, a w weekendy 420 zł, natomiast w czerwcu, podobnie jak w wakacje, 325 zł w dni powszednie i 360-400 zł w weekendy. W drugim wrocławskim obiekcie B&B Hotels ze 140 pokojami, otwartym w 2013 r. w centrum miasta, średnie ceny w dni powszednie wynoszą 270-290 zł, a w weekendy 400-500 zł.



Mandate managerem obydwu hoteli jest Łukasz Kaleta, wcześniej dyrektor operacyjny w sieci. Mandate manager to nowa formuła wprowadzona przez B&B HOTELS w Polsce polegająca na wynajmie w ajencję poszczególnych obiektów managerom, którzy zarządzają nimi w imieniu sieci.








Dodaj komentarz