Pięć międzynarodowych grup hotelowych i inwestorów ma przejąć niemal cały portfel hoteli należących do niewypłacalnej Revo Hospitality Group. Jednocześnie pracę traci 450 osób zatrudnionych w centrali i funkcjach wsparcia. Większość z ok. 5,45 tys. miejsc pracy w hotelach ma zostać zachowana.

Revo Hospitality Group, berliński operator hotelowy dzierżawiący obiekty w modelu wielomarkowym, zostanie podzielony pomiędzy kilku nowych operatorów i inwestorów. Z informacji przekazanych przez prawników prowadzących postępowanie wynika, że pięć międzynarodowych grup ma przejąć ok. 120 hoteli w Niemczech, Holandii i Austrii. Nazwy podmiotów, które obejmą poszczególne portfele, nie zostały jeszcze ujawnione.
Postępowanie nie obejmuje hoteli Revo działających w Polsce. Polskie obiekty funkcjonują w odrębnych strukturach właścicielskich i zarządczych, zachowując niezależność finansową.
– Hotele niewypłacalnej Revo Hospitality Group pozostaną w działalności. Pięć międzynarodowych grup hotelowych i inwestorów zamierza przejąć około 120 hoteli; 45 hoteli zostało już sprzedanych. W przypadku kolejnych dziesięciu obiektów nadal trwają rozmowy z interesariuszami, których celem jest wypracowanie konkretnego rozwiązania – podano w komunikacie.
Z kontekstu wynika jednak, że nie chodzi o sprzedaż nieruchomości hotelowych, lecz przede wszystkim o przejęcie działalności operacyjnej i umów związanych z prowadzeniem obiektów. Umowy inwestycyjne mają zostać podpisane do połowy czerwca.
Najbardziej dotkliwa zmiana dotyczy centrali Revo. Jej działalność wraz z funkcjami wsparcia ma zostać zakończona, a wypowiedzenia otrzymało 450 pracowników. Inaczej ma wyglądać sytuacja w samych hotelach.
– Prawie wszystkie hotele i pracujący w nich pracownicy będą mieli zabezpieczoną przyszłość – stwierdził dr Gordon Geiser z GT Restructuring. Jak zapewniają prawnicy prowadzący postępowanie, zdecydowana większość z około 5,45 tys. miejsc pracy w hotelach ma zostać utrzymana.
Revo Hospitality Group złożyła wniosek o niewypłacalność w styczniu 2026 r. Jeszcze kilka miesięcy wcześniej jej założyciel Ruslan Husry mówił o dalszej ekspansji grupy w Europie.
Według informacji branżowych jednym z podmiotów, które mają przejąć część hoteli, może być indyjski operator OYO, działający obecnie pod nazwą Prims.
Poza postępowaniem pozostają hotele Revo w Szwajcarii, Czechach, Włoszech i Francji. Mają one dalej funkcjonować normalnie, a rozmowy z inwestorami dotyczące tych obiektów są, według komunikatu, w końcowej fazie.








Dodaj komentarz