Kim w procesie inwestycji hotelowej jest project manager: doradcą inwestora, nadzorcą wykonawców, w tym biura architektonicznego, konsultantem rozwiązań, mediatorem przy konfliktach między różnymi uczestnikami procesu budowlanego? Czy PM jest w stanie uratować inwestycję nieprzemyślaną na wstępnym etapie przez inwestora? Jak wygląda współpraca z poszczególnymi uczestnikami procesu inwestycyjnego?

O tym w panelu podczas Forum HIT – Hotel Investment Trends, który jest Tematem Numeru najnowszego "Hotelarza" rozmawiali:
Daria Bogacka, Libre Group,
Ireneusz Dudek, Hotel Inwest Dewelopment,
Agata Łapuchowska, AKA Studio,
Wojciech Witek, Iliard Architecture& Interior Design.
Ireneusz Dudek: Jeżeli powstaje hotel, który ma być wykonany w określonym budżecie, określonym czasie i określonym standardzie to nie da się go zrealizować, że tak powiem, puszczając lejce i licząc na to, że „samo się wydarzy”, samo się nie wydarzy
Agata Łapuchowska: Tak, inwestor może zrealizować inwestycję bez project managera, tylko sam nie będzie świadom, ile więcej pieniędzy go to kosztowało i ile więcej miesięcy, a nawet lat na to poświęcił
Wojciech Witek: Czy można wybudować obiekt bez project managera? Ja uważam, że nie. W tym sensie, że zawsze ktoś tę funkcję będzie pełnił. Jeżeli inwestor nie zatrudni projekt managera, to sam nim będzie
Daria Bogacka: Dobry project manager koordynuje wszystkie prace, rozmawia z wszystkimi podwykonawcami i z inwestorem, przyspieszając decyzyjność, bo największym problemem przy inwestycjach jest to, że inwestor nie ma tyle czasu, ile powinien mieć
Agata Łapuchowska: Bardzo wiele kwestii, chociażby projektowych, można rozwiązać na dwa, trzy lub cztery sposoby i musi być ktoś, czyli właśnie project manager, który podejmie finalną decyzję, czy też pomoże inwestorowi










Dodaj komentarz