Wizerunek filantropa kontra twarde liczby. Arche pod rosnącą presją społecznych i finansowych pytań   ANALIZY I RAPORTY

„Dla mnie dobro wspólne jest bardzo ważne, jestem państwowcem, ale też nie bujam w obłokach” – mówi Władysław Grochowski w rozmowie z tygodnikiem „Sieci”. Słowa, które przez lata budowały jego publiczną narrację, wracają dziś w momencie wyjątkowo trudnym: inwestycja Arche w Konstancinie-Jeziornie wywołuje gwałtowny sprzeciw mieszkańców, a równolegle na nowo otwiera dyskusję o skali publicznej pomocy, z której spółka korzystała w ostatnich latach. To połączenie lokalnego konfliktu i pytań o przejrzystość finansowania tworzy tło dla najpoważniejszego kryzysu wizerunkowego firmy od czasu jej ekspansji w obszar rewitalizacji.

Arche, po zakupie 60-hektarowego terenu dawnej fabryki papieru, planuje połączenie rewitalizacji z dużą zabudową mieszkaniową. W pierwszym etapie ok. 500 mieszkań, w drugim kolejne 2 tys. Oznaczałoby to napływ nawet 10 tys. nowych mieszkańców, czyli przyrost populacji o prawie drugie tyle mieszkańców, co miasto ma obecnie. Mieszkańcy cytowani przez tygodnik mówią o obawie przed „gigantycznym osiedlem deweloperskim”, ryzyku komunikacyjnego paraliżu i utracie charakteru uzdrowiska. W petycji pojawia się również zarzut braku pełnych analiz środowiskowych i realnych konsultacji społecznych. Były burmistrz Konstancina zwraca uwagę również na kwestie parkingowe. „Usłyszeliśmy, że świat się zmienia i wszyscy przesiadają się na rowery, więc w zasadzie miejsca parkingowe dla aut nie są już potrzebne. Tyle że pan z Arche przyjechał do Konstancina samochodem. Ciekawe, prawda?” – ironizuje.

Grochowski reaguje tonem łagodzącym. „Wcale się nie dziwię, że są różne komentarze” – podkreśla. Przekonuje, że inwestycja powstaje na terenie zdegradowanym, a status uzdrowiska nie ucierpi. Dodatkowo sugeruje, że bez zwiększenia liczby mieszkańców – wprost mówiąc: bez jego osiedla – i tak nikt nie zbuduje w Konstancinie oczekiwanej przez mieszkańców obwodnicy ani linii kolejowej. To właśnie ten argument ma uzasadniać skalę projektu, choć dla części lokalnej społeczności brzmi jak przerzucenie na nich odpowiedzialności za przyszłe inwestycje miejskie. Odnosząc się do II etapu projektu, stwierdza: „Nie musimy, już naprawdę mamy co robić”.


Twarde liczby kontra autoprezentacja

Dalsza część materiału „Sieci” opisuje napięcie między publicznymi deklaracjami Grochowskiego a finansowaniem, z którego korzysta Arche. Przedsiębiorca od lat akcentuje podejście: „licz na siebie”, „jestem przeciwny rozdawnictwu”, „wolę pożyczyć, niż cokolwiek dostawać”. Tygodnik zestawia te tezy z oficjalnymi danymi o pomocy udzielonej Arche: 182 mln zł w latach 2000–2025 (wartość nominalna), 143 mln zł brutto oraz 130 mln zł unijnej dotacji na rewitalizację Elektrowni Szombierki.

Na tę informację Grochowski reaguje zaskoczeniem: „Naprawdę? (…) Ja tego nie śledzę”, a po chwili redukuje kwotę do „ok. 9 mln zł”, tłumacząc, że chodzi głównie o refundacje związane z zatrudnianiem więźniów w firmie. „Sieci” zestawiają to z komunikatem resortu funduszy, który wskazuje, że sama dotacja na Szombierki to 130 mln zł, a wsparcie samorządowe dla Arche przekroczyło 100 mln zł.

W materiale pojawia się również przypomnienie o dywidendach wypłacanych przez Grochowskiego z zysków grupy – jako kontra do jego częstych deklaracji o „braku przywiązania do dóbr materialnych” i „nieliczeniu pieniędzy”. Wątpliwości dotyczą również struktury przychodów Arche. W „Sieciach” pojawia się uwaga, że sprawozdania grupy są „średnio przejrzyste”, co utrudnia jednoznaczne określenie, jaka część zysków pochodzi z działalności hotelarskiej, a jaka z deweloperskiej. Podobne pytania skierowała także nasza redakcja – pozostawione jak dotąd bez odpowiedzi.

Grochowski, mimo licznych kontrowersji, jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej branży hotelarskiej, wyróżnionym m.in. nagrodą Człowieka Roku Polskiego Hotelarstwa 2024 przyznawanego przez nasz tytuł.


Symboliczny szczegół: daniele i rynek wschodni

Dziennikarze przyjrzeli się także wątkowi hodowli danieli, którą Grochowski często przedstawia jako swoją osobistą pasję. Najpierw przyznaje, że początkowo planował wykorzystać je w restauracjach Arche, ale z pomysłu zrezygnował, „bo się z nimi zaprzyjaźnił”. Następnie dodaje, że nadwyżki trafiają na Litwę, skąd dalej kierowane są także na Białoruś, a on sam sprzedaje je „za symboliczne pieniądze”

Dodatkowym kontekstem są również emocje, jakie kilka tygodni wcześniej wywołała głośna kampania „Zrób dziecko w hotelu”, o której szeroko pisaliśmy na e-Hotelarzu. Grochowski tłumaczył ją troską o demografię, ale sama forma, prowokacyjne hasło, zmieniane w locie zasady programu i korekty regulaminu po reakcji opinii publicznej, ponownie zwróciła uwagę na lukę między społecznym tonem jego deklaracji a praktyką komunikacyjną Arche. Kampania, która miała pokazać misję, stała się dla części branży przykładem marketingu balansującego na granicy smaku, a dla krytyków – kolejnym sygnałem, że Grochowski celowo gra na głośność, nie zawsze przewidując efekt.


Konstancin jako test odporności marki

Konflikt w Konstancinie to pierwszy przypadek, w którym mieszkańcy kwestionują inwestycję Arche nie na poziomie detali, lecz na poziomie fundamentalnym: skali, sensowności i konsekwencji urbanistycznych. Równoległe pytania o publiczne wsparcie oraz o spójność deklaracji Grochowskiego wzmacniają napięcie wokół projektu, który, niezależnie od finalnej decyzji, staje się testem dla komunikacji i reputacji jednej z najbardziej rozpoznawalnych firm w segmencie hotelarsko-rewitalizacyjnym.



Po publikacji powyższego tekstu spółka Arche S.A. zwróciła się do naszej redakcji 10 grudnia z prośbą o opublikowanie jej oświadczenia, które poniżej przytaczamy w całości:

"Witamy optymistycznie

Jak zapewne wiele osób wie, Arche S.A. jest największą polską siecią hoteli z rodzimym kapitałem, specjalizującą się w ratowaniu zabytków. Spółka rozpoczęła działalność blisko 35 lat temu od zera, a na początku 2026 r. wystartuje z 24 obiektem hotelowym w swojej unikatowej kolekcji. W tym czasie udało nam się uratować przed zniszczeniem wiele historycznych obiektów, jak m.in. Cukrownię Żnin, Dwór Uphagena w Gdańsku, Klasztor we Wrocławiu, Pałac i Folwark Łochów czy Zamek w Janowie Podlaskim, a szereg kolejnych tego typu inwestycji na terenie całego kraju, w tym z ogromną rewitalizacją EC Szombierki w Bytomiu, realizujemy aktualnie.

Ponadto dzięki wyjątkowym działaniom obejmującym kwestie społecznej odpowiedzialności biznesu od wielu lat prezes Arche S.A. Władysław Grochowski wraz z żoną i zespołem pracowników z Fundacji Leny Grochowskiej, prowadzi szeroką działalność integrującą społeczności, aktywizującą osoby wykluczone, z niepełnosprawnością intelektualną oraz pomagające repatriantom, uchodźcom, czy osobom w kryzysie bezdomności. Te działania obejmują m.in.: zatrudnienie blisko stu osób z różnymi dysfunkcjami i ograniczeniami w fundacji w Siedlcach oraz innych oddziałach regionalnych, czy sieci kawiarnii “ToMY”, a także kompleksowe wsparcie osób wychodzących z kryzysu bezdomności, oraz mieszkania treningowe dla ludzi z niepełnosprawnościami w gospodarstwie społecznym tzw. Eko Farmie.

Nasze ponadprzeciętne podejście w tych obszarach, znalazło szerokie uznanie i zostało docenione nie tylko w Polsce, ale także na całym świecie za, co pod koniec 2023 r. na uroczystej gali w Genewie Władysław i Lena Grochowscy otrzymali (jako pierwsi i jedyni w historii Polacy) jedno z najważniejszych wyróżnień na świecie — prestiżową Nagrodę Nansena, przyznawaną przez Wysokiego Komisarza ONZ, a pod koniec ub.r. indyjską Nagrodę Matki Teresy z Kalkuty. Innym ważnym czynnikiem naszej misji, są niezwykle skomplikowane rewitalizacje, które wskrzeszają zrujnowane i zapomniane obiekty, ratują to, co stare oraz nadają zabytkom pełne blasku nowe życie.

Jednym z takich wyzwań jest właśnie historyczny obiekt znajdujący się niedaleko Warszawy, gdzie trzy lata temu, w grudniu 2022 r., na zrujnowanym pofabrycznym terenie, w który po wielu latach poszukiwań nabywcy, jako jedyni zdecydowaliśmy się zainwestować, doszło do spotkania z mieszkańcami Gminy Konstancin-Jeziorna. Rozpoczęliśmy wówczas wspólnie wypracowywanie transparentnego rozwiązania, które umożliwiło start pierwszego etapu inwestycji, w tym ocalenia zabytkowej Królewskiej Papierni, gdzie wyprodukowano papier, na którym spisana została Konstytucja 3-go maja.

To wtedy zainicjowana została rozbudowa w kierunku otwartego multifunkcyjnego osiedla z zapleczem kulturalnym, hotelowym, rekreacyjnym, handlowym i sportowym. A w następstwie Arche S.A. zintensyfikowało działania związane z budową nowego połączenia drogowego z Warszawą, a także likwidacji znajdującego się w tej okolicy, uciążliwego sąsiedztwa wytwórni mas bitumicznych. Co więcej, obecnie Arche S.A. jest w trakcie przenoszenia swojej siedziby rejestrowej do Konstancina-Jeziorny, co spowoduje, że starzejąca i wyludniająca się gmina, stanie się beneficjentem wpływów podatkowych z ogólnopolskiej działalności naszej firmy. Ponadto po otwarciu opisanego kompleksu stworzonych zostanie tam kilkaset nowych miejsc pracy.

Jednocześnie z przykrością zauważamy, że ostatnio do przestrzeni komunikacyjnej przedostaje się sporo nieścisłości, budzących zażenowanie teorii spiskowych, wyrwanych z kontekstu tendencyjnie złożonych — nieautoryzowanych — wypowiedzi prezesa Władysława Grochowskiego, a nawet nieprawdziwych informacji dotyczących Arche S.A. Dla przykładu podawane są niemające pokrycia w faktach zawyżone liczby potencjalnych nowych mieszkańców inwestycji w Konstancinie-Jeziornej. Nie jest prawdą, że Grupa Arche to podmiot z kapitałem zagranicznym — jesteśmy firmą ze 100 proc. polskim kapitałem. Przyznanie nam dotacji ze środków UE w łącznej kwocie 130 mln zł na rewitalizację EC Szombierki w Bytomiu — nie oznacza wypłacenia tych środków, które mają szansę zostać zrefinansowane dopiero po zakończeniu poszczególnych etapów inwestycji oraz spełnieniu rygorystycznych warunków związanych z programem w ramach, którego zostały przyznane. Z kolei całkowita pomoc publiczna dla Spółki w okresie ostatnich pięciu lat wyniosła kwotę bez porównania mniejszą od prezentowanej w niektórych mediach, a jej składowymi były m.in.: zwolnienia od podatku od nieruchomości oraz z tytułu zatrudnienia pracowników czy pracy dla więźniów. W sprawie krzywdzących fake newsów naruszających dobre imię Grupy Arche podjęte zostały stosowne kroki prawne.

Inną kwestią, którą należy mocno zaakcentować, jest to, że w Konstancinie-Jeziornie nie zamierzamy rozwijać inwestycji o charakterze przemysłowym, chociaż byłoby to zgodne z dawnym i obecnym przeznaczeniem naszej nieruchomości, a wręcz odwrotnie mając na uwadze, zmieniające się w połowie 2026 r. uwarunkowania prawne, przyśpieszyliśmy decyzję o rozpoczęciu rozmów na temat drugiego etapu, aby nie utracić możliwości przekształcenia terenu na funkcję bardziej zbieżną z uzdrowiskowym charakterem Konstancina-Jeziorny. Co ważne, odnośnie budzącego emocje drugiego etapu inwestycji nie zapadły jeszcze żadne decyzje ze strony Arche S.A., nie uruchomiona została procedura w trybie specustawy, a dopiero szerokie konsultacje społeczne mające na celu wypracowanie wspólnego stanowiska w porozumieniu z mieszkańcami i władzami gminy mogą być właściwym impulsem do dalszej rewitalizacji tego zdegradowanego przez dekady użytkowania przemysłowego terenu, który w przyszłości mógłby zostać odmieniony w zdrową tkankę miejską o charakterze uzdrowiskowym.

Grupa Arche, to wiarygodny partner, który nie raz dał dowód najwyższych standardów w obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu. Zawsze dbamy o wysokie standardy etyczne oraz dobre relacje.

Wierzymy w ludzi i ich dobrą wolę, a przede wszystkim staramy się łączyć, a nie dzielić.
W Arche łączymy sprzeczności, ufamy wszystkim, zmieniamy siebie!

Dział Relacji i Komunikacji
Grupa Arche"



Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe

7 odpowiedzi do “Wizerunek filantropa kontra twarde liczby. Arche pod rosnącą presją społecznych i finansowych pytań”

  1. As pisze:

    Widzę hotel condo Arche w Lublinie. Dosłownie 1 czy 2 zapalone światła w hotelu? Jak to się może spinać, kto za to płaci?

  2. Sylwia Kwiecińska pisze:

    Ciekawe czy Pan Grochowski wie o tym, że jego hotel we Wrocławiu pobiera od gości bezprawnie depozyt finansowy? Nie dość, że środki na koncie są zablokowane przez dobrych kilka dni, to trzeba sie upominać kilka razy o własne pieniądze. Ani w regulaminie hotelu ani karcie meldunkowej nie ma takiego zapisu… Ceny za nocleg i tak są zbyt wygórowane przy tak małych udogodnieniach w tym hotelu. Nie ma to nic wspólnego z gościnnością.

  3. Marek pisze:

    Nie wiem jak tam hotele bo nie korzystałem ale takiego tatara jak jadłem w Łochowie w ich kompleksie to nigdzie w życiu tak przepysznego z dodatkami tak smakowitymi i ten upieczony chlebek ! Nigdzie takiego nie jadłem !
    Szkoda, że dość daleko od tego Łochowa mieszkam, niestety.

  4. Jerzy Kunysz pisze:

    No oczywiscie wiatraki na wioskach tylko nie w Konstancinie . Panele fotowoltaiczne wszędzie tylko nie w Konstancinie
    A tu jeszcze osiedla z jakimiś Grażynkami i Januszami broń nas Pierwszy Sekretarzu !!!

  5. Jacek Adam pisze:

    Czy troszczycie się równierz o inne sieci hoteli? Przecież yo zwykłe, brutalne i cgamskie, ataki konkurencji! I to „W sieci”!!!

    • Jacek Białek pisze:

      Wygląda na to, że Prezes dokuczył komuś z branży, bo zaczyna się podgryzanie. Arche nie jest firmą dobroczynną, dlatego trudno od niej oczekiwać, że będzie dokładać do swojej działalności. Robić Prezesowi z tego zarzut to jakiś absurd. Najważniejsze, że ratuje zabytki i daje im drugie życie. Konstancinowi dziwię się, bo najpierw zabiega o Arche, a teraz hamletyzuje. Najlepiej jakby zrewitalizował resztki papierni, wyręczył Konstancin w budowie drogi i jeszcze dołożył do tego z własnej kieszeni. Na miejscu Prezesa dałbym sobie spokój z tym towarzystwem, bo kolejka do Arche ze swoimi ruinami jest długa. Moim zdaniem na wbicie pierwszej łopaty o wiele bardziej zasługuje d. Huta Julia w Szklarskiej Porębie albo Drohiczyn.

  6. No nieźle pisze:

    Nie widzę tutaj szczerze odpowiedzi na zarzuty. Arche jak zawsze rozmydla temat i udaje głupiego. „Ja nie wiem, ja nie widziałem…a patrzcie jakie fajne daniele i ogólnie to łączymy ludzi 😂. Fakt Arche łączy sprzeczności faktów z ich wypowiedziami 🤣🤣🤣

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *